Do zdarzenia doszło kilka dni temu na jednej z ulic w centrum Krakowa. Przewoźnik sieci taksówkarskiej nagle zauważył, że kierowca jadącego za nim audi gwałtowni trąbi, jakby chciał zmusić taksówkarza do zatrzymania się. Zaniepokojony kierowca taksówki zjechał na pobocze. W tym samym momencie kierowca audi wysiadł, podbiegł do taksówkarza, szarpał go i uderzył w twarz, po czym wrócił do samochodu i odjechał.
Pobity kierowca zadzwonił do dyżurnego krakowskiej policji prosząc o szybką pomoc. Sam ruszył za audi napastnika, próbując nie stracić go z pola widzenia. Agresor - widząc, że jest śledzony - zatrzymał pojazd, wysiadł i tym razem kijem bejsbolowym zaczął demolować stojącą za nim taksówkę.
Mężczyzna powybijał szyby w pojeździe, zniszczył karoserię, a następnie przez wybite okno kijem uderzał przestraszonego kierowcę. Po ataku próbował uciec, ale w tym samym momencie na miejscu pojawili się policjanci, którzy obezwładnili i zatrzymali napastnika.
32-letni pokrzywdzony trafił do szpitala. 28-letni oprawca trafił do I Komisariatu Policji w Krakowie, gdzie został przesłuchany. Młody mężczyzna swoje agresywne zachowanie tłumaczył tym, że nad ranem wracał zmęczony z pracy, a kierowca taxi nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu. 28-latek usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała, zniszczenia mienia oraz posiadania amunicji bez wymaganego zezwolenia. Decyzją sądu, na wniosek prokuratury został tymczasowo aresztowany na okres 3 miesięcy. Grozi mu 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci przeszukali także mieszkanie podejrzanego. Tam zastali jego partnerkę, która spanikowana próbowała wyrzucić do toalety ostrą amunicję. Kobieta została zatrzymana i usłyszała zarzuty poplecznictwa, za co grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
(małopolska policja/ko)