Podróżni udający się na stację kolejową Kraków Batowice napotykają na drodze nietypową przeszkodę. Na środku ścieżki prowadzącej od strony ulicy Dziekanowickiej stoi... słup energetyczny. Był tam przed rozpoczęciem modernizacji stacji, więc pojawia się pytanie: jak można było nie zauważyć tej kolizji?
„Po słupach do celu”
To pytanie zadaje sobie również Jakub Florczykiewicz z Platformy Komunikacyjnej Krakowa. To właśnie PKK udostępniła na swoim profilu zdjęcie, podpisując je ironicznie: „Po słupach do celu”.
– Tego typu sytuacje dało się przewidzieć wcześniej. Osoby, które projektowały to dojście, mogły zauważyć, że ten słup tam istnieje. Przy tego typu inwestycjach nie powinny mieć miejsca fuszerki, dlatego że wydatkowane są środki publiczne, które de facto nie musiały być przeznaczone akurat na tę stację – mówi Jakub Florczykiewicz.
Jeśli chodzi o słup energetyczny na środku ścieżki prowadzącej do peronów w Batowicach, Piotr Hamarnik z PKP Polskich Linii Kolejowych tłumaczy, że inwestor wiedział o przeszkodzie, ale priorytetem było udostępnienie przebudowanej stacji podróżnym.
– Jest to fragment sieci energetycznej, który docelowo zostanie zlikwidowany. To tak zwana kolizja, która występuje w rejonie nowej inwestycji z istniejącą już infrastrukturą zewnętrzną, w tym przypadku energetyczną – wyjaśnia.
Czy tak duża inwestycja w Batowicach była potrzebna?
Jakub Florczykiewicz poruszył natomiast w swojej wypowiedzi inną ważną kwestię. Działacz uważa, że tak ogromna inwestycja w Batowicach była... niepotrzebna. W ramach modernizacji linii kolejowej nr 8 na odcinku Kraków Główny–Tunel w Batowicach dobudowano nowe tory i dwa perony.
Zdaniem Platformy Komunikacyjnej Krakowa pieniądze zostały wydane w nieodpowiednim miejscu. Powodem ma być spora odległość stacji od osiedli, przez co Kraków Batowice nie jest zbyt popularny wśród pasażerów.
– Na przykład przystanek Kraków Piastów, który znajduje się niecały kilometr dalej, ma świetne położenie. W niedalekiej odległości znajduje się duże osiedle mieszkaniowe. Porównując standard Krakowa Piastów i Krakowa Batowice, da się niestety odczuć, że Piastów został potraktowany po macoszemu – mówi Florczykiewicz.
PKK wskazuje inne problemy na krakowskich przystankach
Podobne przykłady przystanków kolejowych w Krakowie, gdzie brakuje pieniędzy na podstawowe udogodnienia, to zdaniem PKK choćby:
- Grzegórzki – brak schodów ruchomych, a od strony Kazimierza także wind, przez co przystanek jest niedostępny dla osób o ograniczonej mobilności;
- Mydlniki i Mydlniki Wapiennik – odtworzone w poprzednich lokalizacjach, podczas gdy zabudowa mieszkaniowa znajduje się dokładnie w połowie drogi między nimi;
- Płaszów – brak schodów z peronu nr 4 na estakadę tramwajową;
- Łobzów – brak bezpośredniego wejścia na perony od strony nowych osiedli przy ulicy Wrocławskiej;
- Podgórze – brak połączenia z kładką pieszą Kopiec Krakusa–Wzgórze Lasoty;
- całkowity brak przystanków kolejowych przy ulicach Opolskiej i Kocmyrzowskiej.
PKP PLK: Batowice będą coraz ważniejszym węzłem
PKP Polskie Linie Kolejowe odpowiadają, że w modernizację i rozbudowę stacji Kraków Batowice zainwestowano duże pieniądze, ponieważ w kolejnych latach węzeł będzie odgrywał coraz ważniejszą rolę dla całej aglomeracji.
– Przewidujemy dodatkowe połączenia w kierunku Podłęża i Niepołomic. Coraz ważniejszą rolę w codziennym ruchu pociągów po Krakowie będzie pełnić linia kolejowa nr 95. Wszystko po to, żeby poszczególne elementy infrastruktury mogły ze sobą współpracować – wyjaśnia Piotr Hamarnik z PKP PLK.
Dodaje, że w planach jest również budowa parkingu Park&Ride, który ułatwi mieszkańcom korzystanie ze stacji Kraków Batowice. Za tę inwestycję odpowiadać ma jednak nie kolej, lecz gmina Zielonki.
Pasażerów niewielu, ale przebudowę oceniają dobrze
Na razie jednak dosyć trudno spotkać tam pasażerów. W ciągu niemal pół godziny naszej reporterce udało się zauważyć jedynie cztery osoby. Z ich perspektywy przebudowa stacji wyszła jednak na dobre.
– Tylko strasznie dużo chodzenia, bo jeszcze windy nie działają – mówi jeden z pasażerów.
Na pytanie, czy często korzysta ze stacji, odpowiada:
– Tak. Siedem minut, a tak na Wzgórza to przynajmniej pół godziny trzeba liczyć. Więc tutaj łatwiej zostawić auto i dojechać na dworzec.
Czyli przebudowa na plus?
– Na plus. Bardzo duży plus.
Inny pasażer przyznaje:
– Ja tutaj pierwszy raz jestem, ale bardzo mi się podoba.
Kolejna osoba zwraca uwagę na poprawę przepustowości stacji.
– Przedtem, jak był jeden peron, pociągi faktycznie się spóźniały i długo stały, na przykład kiedy musiały przepuścić szybsze składy. Cztery perony to jest coś dobrego.
Sześć minut do Krakowa Głównego
Ze stacji w Batowicach do Krakowa Głównego można dostać się w rekordowym czasie zaledwie 6–7 minut. Odjeżdżają stamtąd również pociągi do Nowej Huty, Podłęża, Kozłowa, Sędziszowa, Ostrowca Świętokrzyskiego czy Kielc.