Przejazd kolejowy w Podolszu koło Zatora zostanie ostatecznie zlikwidowany z końcem września. PKP Polskie Linie Kolejowe zapewniają, że decyzja jest ostateczna. Pierwotnie przejazd miał zostać zamknięty już pod koniec maja.
Termin przesunięto po apelach mieszkańców. Jak wyjaśnia Piotr Hamarnik z PKP Polskich Linii Kolejowych, chodziło przede wszystkim o wzmożony ruch samochodowy w okresie wakacyjnym.
– Wiosną pojawiło się wiele głosów mieszkańców postulujących przesunięcie zamknięcia przejazdu kolejowo-drogowego ze względu na zbliżający się okres wakacyjny i wzmożony ruch na okolicznych drogach. Ponieważ nie spodziewaliśmy się jeszcze w czasie wakacji prac na torach, które będą wiązały się z podniesieniem prędkości na linii kolejowej nr 94, przychyliliśmy się do tych głosów – tłumaczy Piotr Hamarnik.
Mieszkańcy apelowali o pozostawienie przejazdu. Argumentowali, że stanowi on skrót w kierunku Zatora i Oświęcimia i pozwala ominąć korki na obwodnicy. Po jego zamknięciu kierowcom pozostanie przejazd przez ruchliwą trasę.
PKP PLK przekonują jednak, że wybudowany w pobliżu wiadukt nad torami jest rozwiązaniem bezpieczniejszym. Jednocześnie jego konstrukcja pogorszyła widoczność na dotychczasowym przejeździe kolejowym.
Kolejnym argumentem za likwidacją przejazdu jest planowane zwiększenie prędkości pociągów na linii kolejowej nr 94. Z tego powodu – jak podkreśla zarządca infrastruktury – decyzja o zamknięciu przejazdu nie zostanie już zmieniona.