Kandydatka na prezydenta Krakowa i senator Monika Piątkowska (KO) rozpoczęła od Prądnika Czerwonego prezentację swoich propozycji dla poszczególnych części miasta. Wśród zapowiedzi znalazły się budowa kanału ulgi chroniącego przed podtopieniami i przystanku SKA Prądnik Czerwony, remont dróg po zakończeniu budowy tramwaju do Mistrzejowic oraz nowe boiska sportowe.
Jednym z głównych punktów przedstawionego planu są Błonia Prądnickie, które miałyby powstać na terenie dawnego Polsadu. Piątkowska zapowiada, że teren ma służyć przede wszystkim mieszkańcom. Wyklucza natomiast powrót działającej tam kiedyś stadniny koni.
Koncepcja zakłada zrewitalizowanie tego obszaru. Uspokajam tych, którzy pisali i pytali, czy powróci tutaj stadnina koni. Nie, nie powróci. Po pierwsze mieszkańcy nie mają takiego życzenia. Po drugie, mimo że kocham konie miłością pierwszą, warunki dobrostanowe nie pozwalają, żeby stadnina wróciła. To miejsce zostanie całkowicie przywrócone mieszkańcom, ze szczególnym uwzględnieniem seniorów
- mówiła Monika Piątkowska.
Na Błoniach Prądnickich miałyby powstać między innymi miejsca do wypoczynku oraz mobilna biblioteka.
Mobilny urzędnik dla seniorów
Piątkowska przedstawiła także pomysł utworzenia zespołu mobilnych urzędników, którzy pomagaliby seniorom załatwiać sprawy administracyjne bez konieczności wizyty w magistracie. Jak zaznaczyła, nie wymagałoby to zatrudniania nowych pracowników.
– Będzie to szeroki zespół urzędników, ale nie nowo zatrudnionych, bo wiemy, jaki jest stan finansów miasta. Tworzyliby go pracownicy krakowskiego magistratu. Seniorzy zasługują na to, żeby zaopiekować się nimi w szczególny sposób. Jednym z elementów troskliwego miasta będzie mobilny urzędnik, który będzie wychodził naprzeciw potrzebom seniorów – tłumaczyła kandydatka.
Spotkanie na Prądniku Czerwonym było pierwszym z cyklu nazwanego przez sztab kandydatki „Piątkami Piątkowskiej”. Piątkowska zapowiada wizyty w kolejnych częściach Krakowa i prezentowanie propozycji dotyczących poszczególnych dzielnic.