- Od podpisania umowy na badania geologiczne jest 18 miesięcy na ich zrealizowanie, łącznie z opracowaniami. Podobny termin jest przy studium wykonalności i opisie przedmiotu zamówienia, czyli programie funkcjonalno-użytkowym. Zatem mamy dobrze za połowę, albo prawie końcówkę przyszłego roku, dopiero kiedy te dokumenty mogą się pojawić - mówi Stanisław Kracik.
Tymczasem ponad pół tysiąca zapytań trafiło do krakowskiego magistratu od potencjalnych wykonawców w związku z ogłoszonym przetargiem na studium wykonalności dla krakowskiego metra - dowiedziało się Radio Kraków. Taki dokument musi powstać, aby ocenić opłacalność, realność oraz szanse powodzenia i sens planowanego projektu.
Jak ocenia Kracik, to "wstęp do wstępu" budowy metra.
- Zespół w tej chwili musi na te pytania odpowiadać. Tak się umówiliśmy, że chcemy, żeby ten zespół był w tej chwili takim rodzajem biura, w którym praca nie jest z doskoku, bo w czterech jednostkach trwa praca na rzecz metra. Te kilkanaście osób, które się tym zajmują, po prostu jednak musi być teraz w ścisłym kontakcie ze sobą, bo trzeba przygotowywać odpowiedzi na te wpływające zapytania - mówi.
Firm, które chciałyby sporządzić badania i dokumenty nie jest wiele. Jak wyjaśnia pełniący obowiązki prezydenta, wynika to z poziomu skomplikowania oraz posiadania w zespole ekspertów z wielu branż.
Kolejne kroki, jak powołanie spółki celowej, to już - zdaniem Stanisława Kracika - zadanie przyszłego, nowego prezydenta Krakowa.