Za każdym razem, kiedy jakaś miejska instytucja w Krakowa nowy logotyp wprowadza, internauci się śmieją. I tak logo komunikacji miejskiej Krakowa zostało okrzyknięte sedesem, a logo kandydatury Krakowa do zimowych igrzysk - ośmiornicą.
Nowe logo Krakowa na krakowianach nie robi jednak większego wrażenia. "Ładne jest, ale bardzo neutralne. Ta symbolika jakoś nie kojarzy mi się z Krakowem. Takie dosyć ogólne. Trudno zauważyć różnice między tym a starym logotypem" - mówią reporterowi Radia Kraków mieszkańcy.
Część mieszkańców w ogóle nie wie, jakie logo ma Kraków, rodzi się więc zasadne pytanie po co w ogole miastu logo, skoro już ma herb? "Herby są często skomplikowane, trudniejsze w użyciu, szczególnie na małych miejscach" - wyjaśnia Radiu Kraków specjalistka w dziedzinie wizerunku, Anna Watza.
Nowe logo Krakowa jest już trzecim, z którego miasto korzysta w ostatnim roku. Anna Watza nie ma wątpliwości, że te zmiany są zbyt częste.
"Przede wszystkim tworzy się bałagan komunikacyjny. Może się zdarzyć, że w jednym miejscu będzie funkcjonować jeszcze stare logo. Kraków miał sytuację, gdzie w ubiegłym roku funkcjonowały jednocześnie dwa logotypy. Teraz będziemy mieli trzeci" - przyznaje Anna Watza.
Władze miasta z oficjalnym komentowaniem logo na razie się jeszcze wstrzymują. W poniedziałek planowane jest bowiem oficjalne "zaprezentowanie" tej grafiki. Rzecznik urzędu, Jan Machowski zdradził tylko tyle, że nowa grafika pojawiła się na kilku dokumentach. "Na kilku ulotkach i plakatach, m.in. na zapowiedzi budżetu obywatelskiego, który jest projektem całorocznym" - wymienia Jan Machowski.
Władze miasta zaczną oficjalnie używać nowe logo za kilka tygodni. Będzie to spore przedsięwzięcie organizacyjne: trzeba wymienić ulotki, flagi, banery i długopisy. Dokładne koszty odnowienia logo nie są jeszcze znane.
Tak wygląda dotychczasowe logo:

(Karol Surówka/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: