Jak pisze portal onet.pl, nastolatek poskarżył się znajomym, a ci przygotowali prowokację. Kiedy Karol B. przyszedł na rzekomo umówione spotkanie, został zatrzymany przez grupę mieszkańców, którzy wezwali policję.
Prokuratura potwierdziła Radiu Kraków, że mężczyzna trafił do aresztu i usłyszał zarzuty. Grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.