"Spajają nas wartości, które państwo bardzo często punktowali podczas marszów na ulicach, rozlicznych konferencji, w mediach społecznościowych. I żądano od nas - opozycjo, idźcie razem. Otóż idziemy razem - odpowiadamy właśnie na to oczekiwanie i żądanie, po to, żeby jak najlepiej służyć Polsce w Unii Europejskiej" - mówiła liderka listy Koalicji Europejskiej (KE) w wyborach do europarlamentu w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, europosłanka Róża Thun.
Jak podkreślała podczas sobotniej konferencji prasowej, inaugurującej zbieranie podpisów pod listą do PE, "chyba wiemy wszyscy, że najlepiej nam i następnym pokoleniom służy dobrze zjednoczona Europa, która gwarantuje nam pokój, dobrobyt, lepsze powietrze, poszanowanie praw człowieka".
"W instytucjach europejskich, to znaczy w Parlamencie Europejskim, zajmujemy się konkretami, konkretnymi rozwiązaniami ułatwiającymi życie 500 mln obywateli. Im bardziej jesteśmy kompetentni, im bardziej pracowici, im jesteśmy bardziej otwarci na dialog, tym więcej możemy osiągnąć. Osiągnąć konkretów, które w konkretny sposób poprawiają życie obywatelom +krążącym+ po naszym rynku" - zapewniła Thun.
W wyborach do europarlamentu w okręgu małopolsko-świętokrzyskim z drugiego miejsca startuje wiceszef PSL i były marszałek województwa świętokrzyskiego Adam Jarubas, a "trójką" jest wiceprzewodniczący SLD Andrzej Szejna.
Jak ocenił Szejna w wiadomości odczytanej podczas spotkania, celem utworzenia wspólnej listy jest "odbudowa mocnej pozycji Polski w Unii Europejskiej", a w tym zakresie "do zrobienia jest wiele". "Większość Polaków chce członkostwa w solidarnej Unii Europejskiej, gdyż to gwarantuje bezpieczeństwo i rozwój. Przeciwni jesteśmy fali polityki podziałów (...), pragniemy również zagwarantowanego w Konstytucji RP i traktatach rozdziału państwa od Kościoła" - podkreślił Szejna.
W jego ocenie w PE należy zabiegać, m.in. o przyjęcie ułatwień dla przedsiębiorców oraz dopłat dla rolników, a Polsce potrzebni są przedstawiciele znający języki obce, mający "prawdziwe doświadczenie międzynarodowe", a nie "jadący dopiero się uczyć, bo tak zdecydował szef partii". "Pragnę zapewnić, że nikt nie zabierze wam tego, co PiS rozdał, ale zwrócimy to, co wam zabrał" - podkreślił.
Z kolei europoseł Bogusław Sonik ocenił, że "Koalicja - idąc po zwycięstwo - chce potwierdzić silne miejsce Polski w Europie". "Dlatego, że dzisiaj Europa stoi przed ogromnymi wyzwaniami (...); musi odpowiedzieć na to zwiększeniem swoich sił, polityki i integracji w tych politykach, gdzie to jest niezbędne". "Wybierając przedstawicieli Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego możecie być pewni, że będziemy stać za tymi celami, tymi wartościami, o których mówię" - zapewnił.
Senator Bogdan Klich podkreślił natomiast, że reprezentanci Koalicji Europejskiej "to jest najlepsza z możliwych drużyn". "To jest naprawdę świetna drużyna, która dobrze będzie reprezentowała wszystkich ludzi wolności i solidarności w Małopolsce, i w województwie świętokrzyskim. Oni są przywiązani do tego wielkiego hasła, które pozwala nam gromadzić się od prawie 30 lat na ulicach i na placach: +nie ma wolności bez solidarności+" - mówił Klich.
W jego ocenie "PiS nie będzie miał skrupułów, żeby wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej, tak jak wyprowadza z Polski Unię Europejską". "Ale oni (członkowie Koalicji - PAP) na to nie pozwolą - jest w nich siła, którą wykorzystają, żeby obronić silną Polskę w silnej Europie" - zapewnił.
Wybory do PE odbędą się w Polsce 26 maja. Polacy będą wybierać 52 europosłów. W całej UE wybory odbędą się w dniach 23-26 maja; Europejczycy wybiorą w sumie 705 europosłów.
Bartłomiej Grzankowski/PAP/bp