Wśród dzieci, którym nie udało się nigdzie dostać, mimo wyboru kilku placówek, jest córka naszej słuchaczki pani Karoliny. Jak mówi - teraz musi poszukać miejsca w jakimkolwiek przedszkolu podczas rekrutacji uzupełniającej. Rozważa też inny, droższy wariant - przedszkole prywatne. „Zaczęłam się rozglądać po tych placówkach. W jednym nie ma już miejsc, córka jest na 10. miejscu listy rezerwowej na przyszły rok. Jestem umówiona też w innej placówce. Na razie czarno to widzę. To duże koszta, bo oprócz wyżywienia, trzeba opłacić też czesne, sięgające czasem 1000 złotych” - wyjaśnia w rozmowie z reporterką Radia Kraków.
Zdenerwowana matka dziewczynki podkreśla, że problem ze znalezieniem miejsca w krakowskich przedszkolach nie jest nowy, a mimo to władze miasta wciąż niewiele robią, aby to zmienić. Dodała, że dowożenie dziecka do przedszkola na drugim końcu miasta nie wchodzi w grę, biorąc pod uwagę liczbę remontów i utrudnień w ruchu.
Z kolei Ewa Całus - dyrektorka Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Krakowa wyjaśnia, że w wielu przypadkach taka sytuacja jest winą rodziców. „Uczulaliśmy rodziców, by zapisywali dzieci do więcej niż jednego przedszkola. Rodzice zaznaczali tylko jeden priorytet, w wyniku czego w dużej mierze nie zostali nigdzie przyjęci. W samych samorządowych przedszkolach czekają 724 miejsca, w niesamorządowych publicznych, tych za złotówkę – 264. Rokrocznie mamy ok. 500 osób, które nie dokonują ostatecznego wpisu do przedszkola, także te miejsca jeszcze się zwolnią” - ocenia Ewa Całus.
O tym, że miejsce w publicznej placówce znajdzie się dla każdego dziecka, jeśli tylko rodzice będą je chcieli do niej zapisać - zapewnia Urszula Kot - dyrektorka Przedszkola Samorządowego nr 75 w Krakowie. „Jeśli na tej pierwszej liście akurat dziecko się nie dostało, nie otrzymało punktów, bo: daleko mieszka, osiedle jest przepełnione – wciąż nie należy panikować. Później jest podpisywanie woli. Nie przyjdą dwie osoby, a my uruchamiamy rekrutację uzupełniającą. Tak samo jest w przypadku innych przedszkoli” - podkreśla Urszula Kot.
Wykaz przedszkoli, w których są jeszcze wolne miejsca można znaleźć na portalu edukacyjnym miasta Krakowa. W rekrutacji uzupełniającej rodzice również mogą złożyć podania w kilku przedszkolach. Ważną sprawą jest to, że muszą to zrobić osobiście w tych placówkach.
(Joanna Orszulak/ew)