Na konferencji przed szpitalem Narutowicza, podczas której towarzyszył jej m.in. Adrian Zandberg, Owca symbolicznie włożyła kartkę papieru z napisem "faktura za usługi lekarskie" na 250 tysięcy złotych do niszczarki.
- Lekarze powinni zarabiać, ale za to, że służą obywatelom i obywatelkom. Powinni pracować na etatach w określonym miejscu, a takie faktury na chore kwoty bez żadnej weryfikacji powinny odejść do historii - mówiła.
Kandydatka chce też, żeby w umowach o pracę w szpitalach miejskich znajdowała się klauzula o zakazie konkurencji. Z informacji przekazanych jej przez miasto wynika, że taka klauzula nie jest obecnie stosowana.
Mówiła też o wydatkach szpitali miejskich. Podkreśla, że miasto powinno sprawdzać, na co placówki przeznaczają pieniądze.