– Współpraca przy przejściach granicznych niestety będzie musiała mieć specjalny charakter, podejrzewam, przez najbliższe miesiące. Nie tylko na wypadek ataku, bo przecież nie możemy przewidzieć każdego ataku – powiedział Donald Tusk podczas specjalnej odprawy w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa (13 września).
Premier zapowiedział, że w poniedziałek w tej sprawie odbędą się rozmowy z Ministerstwem Finansów.
Donald Tusk przekazał, że współpraca celników, policji, Straży Granicznej i wojska ma przede wszystkim usprawnić ruch na przejściach. Chodzi o to, żeby nie powstawały zatory, które mogłyby stać się celem ataku. Służby mają także zapobiegać gromadzeniu się przy granicy pojazdów przewożących między innymi paliwo.
Tusk: nie potwierdzamy ataku na pociąg Kijów–Warszawa
Podczas odprawy premier odniósł się także do informacji o nocnych rosyjskich atakach na Ukrainę w pobliżu granicy z Polską.
– Jesteśmy pewni, że została zaatakowana stacja benzynowa lub jej pobliże, dwa kilometry od naszej granicy, od naszego przejścia, oraz skład pociągu towarowego na bocznicy – powiedział.
Donald Tusk zaznaczył jednocześnie, że polskie służby nie potwierdzają pojawiających się wcześniej informacji o zaatakowaniu kolumny ciężarówek ani lokomotywy pociągu pasażerskiego na trasie Kijów–Warszawa.
– Nie mogę powiedzieć, że one są nieprawdziwe, ale my nie potwierdzamy takich zdarzeń – podkreślił premier.
Wcześniej w niedzielę ukraińskie koleje państwowe informowały o rosyjskim ataku na lokomotywę pociągu pasażerskiego w obwodzie wołyńskim, około dwóch kilometrów od granicy z Polską. Według Ukrzaliznyci załoga została wcześniej ostrzeżona o zagrożeniu z powietrza i nikt nie został ranny. W części doniesień medialnych pojawiła się informacja, że chodziło o skład kursujący na trasie Kijów–Warszawa.
Premier odniósł się również do informacji o możliwym naruszeniu polskiej przestrzeni powietrznej.
– Nic nie naruszało tej nocy polskiej przestrzeni powietrznej – powiedział Donald Tusk.