- A
- A
- A
Bocheńska Kopalnia bez multimedialnej ekspozycji
Od niedzieli turyści nie mogą zobaczyć jednej z największych atrakcji Kopalni Soli w Bochni - podziemnej multimedialnej ekspozycji. Poza tym rewolucja organizacyjna w najstarszej żupie solnej w Polsce przebiega bez problemów dla zwiedzających.Jak już informowaliśmy w Radiu Kraków, pod koniec stycznia Kopalnia zerwała umowę ze spółką Uzdrowisko, która zajmowała się oprowadzaniem turystów po najstarszej żupie solnej w Polsce. Powodem były półroczne długi za dzierżawę podziemnych wyrobisk w wysokości 470 tysięcy złotych oraz 150 tysięcy złotych m.in. za media.
Dlatego od niedzieli obsługą ruchu turystycznego zajmie się sama Kopalnia i jak przekonuje w rozmowie z Radiem Kraków jej prezes Krzysztof Zięba - "ruch turystyczny odbywa się praktycznie bez przeszkód".
" Wszystko to co jest niezbędne do zapewniania płynnego ruchu turystycznego jest zapewnione. Funkcjonują kasy i sklepik w szybie Campi, a także kiosk z pamiątkami i drobnymi przekąskami na dole w kopalni. Praktycznie rzecz biorąc myślę, że turyści nawet nie odczuli różnicy w ofercie jaka jest proponowana przez kopalnie i w sposobie jej realizowania".
Kopalnia zatrudniła 24 pracowników spółki, którzy zajmowali się obsługą ruchu turystycznego. Będzie także współpracowała z wszystkimi przewodnikami.
Niestety nie obędzie się bez problemów . Jak poinformowała Radio Kraków Wiesława Urban współwłaścicielka spółki Uzdrowisko, do odwołania nie będzie funkcjonowała jedna z największych atrakcji Kopalni Soli w Bochni - podziemna multimedialna ekspozycja . To inwestycja spółki Uzdrowisko, która kosztowała ją 3 miliony 400 tysięcy złotych, z czego dofinansowanie unijne wynosiło 800 tysięcy złotych. I to właśnie ze względu na restrykcyjne wymogi wsparcia europejskiego możliwość uruchomienia trasy w nowej kopalnianej rzeczywistości budzi wątpliwości.
Najważniejszą przeszkodą jest jednak brak porozumienia co do kwoty, którą Kopalnia miałaby płacić spółce za działanie multimedialnej ekspozycji . "Nie będzie działała ponieważ nie doszliśmy do żadnego porozumienia. Propozycja ze strony kopalni jest co najmniej humorystyczna. A my mamy spłaty kredytów zaciągniętych na multimedialną ekspozycji." - powiedziała Radiu Kraków Wiesława Urban, która wraz z mężem jest właścicielem większości udział w spółce Uzdrowisko.
Jak jednak dodała nie wyobraża sobie, żeby popularny element trasy turystycznej miał w ogóle przestać funkcjonować . "To jest cofnięcie kopalni bo sama w sobie jest zbyt mało atrakcyjna żeby ściągała dzisiejszego wymagającego turystę. Bo to nie jest tak: czy multimedialna ekspozycja jest czy jej nie ma to jest wszystko jedno. Ten wzrost przyjeżdżających do 150 tysięcy rocznie nie wziął się znikąd. Na to pracowaliśmy przez 12 lat".
"Jest to dla mnie zupełnie niezrozumiałe działanie bo trasa mogła normalnie funkcjonować mimo braku porozumienia ze spółką" . - powiedział Radiu Kraków prezes Kopalni Soli w Bochni Krzysztof Zięba. Kopalnia zaproponowała spółce umowę trzyletniego opłacenie funkcjonowania trasy pod ziemią plus określoną stawkę czynszu. Spółka nie zgadza się na to. "Ale to nie jest też problem. W dniu dzisiejszym i pewnie w dniach następnych turyści, którzy przyjeżdżają do Nas - dostają w prezencie gratisowy spływ łódką, który też cieszy się bardzo dużą popularnością".
Prezes Zięba podkreśla, że "trasa nie jest też jedyną atrakcją Kopalni Soli w Bochni" działają m.in. przejażdżka podziemną kolejką, łódki, czy też zjeżdżalnia.
Natomiast spółka Uzdrowisko będzie się nadal zajmowała obsługa turystów, którzy będą przyjeżdżali do Bochni na turnusy lecznice . To spółka ma kontrakt z NFZetem na takie świadczenia. Ceny mogą jednak wzrosnąć chociażby przez to, że spółka będzie musiała przewozić turystów z swoich obiektów przy szybie Sutoris, z którego do niedawna korzystała, na Campi.
Zmiany będą też najprawdopodobniej oznaczały zwolnienia w spółce . Wiesława Urban w rozmowie z Radiem Kraków powiedziała, że może to być nawet o 30 osób (nie licząc około 20, którzy znajdą prace w kopalni). Jak jednak podkreślała na razie to wstępne i ogólne szacunki.
[
]
Bartek Maziarz
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
17:23
Rozbiórka przy ul. Centralnej w Krakowie niebawem. Co z mieszkańcami?
-
16:40
Ile aut jeździ po Małopolsce? Znamy najnowsze dane
-
15:52
Jan Paweł II i archiwa krakowskiej kurii. Terlikowski: "Robiąc z papieża idola, nie pozwalamy opowiedzieć o nim w całości"
-
14:57
Badania niedźwiedzi w Tatrach. Niepokojące sygnały o kłusownictwie
-
14:48
Jolanta Budzowska: Jeżeli mamy na szali życie ludzkie, nie możemy być zbyt łagodni w swoich osądach
-
13:42
Serial "Madison". Historia miłości i straty
-
13:41
Uwaga na utrudnienia na małopolskich drogach i kolei!
-
13:20
Od stycznia znikną faktury uproszczone, czyli tzw. paragony z NIP-em
-
12:52
Głogoczów: ewakuacja szkoły po uszkodzeniu rury z gazem
-
12:52
Tarnów bez seniorów, ale z przyszłością. Juniorzy wchodzą na tor żużlowy
-
12:22
Kardynałowie w synagodze, Sharksi skazani, Konrad Berkowicz i Rosja. Co Wyczynem? Co Blamażem?
-
12:12
Akcja ratowania ruin zamku na Górze św. Marcina. Tarnowianie będą zbierać cegły
-
11:10
Szpitale powiatowe na granicy wydolności, będzie protest. „Na leczenie zostaje bardzo mało pieniędzy”
-
10:56
Zaskakujący ruch w Krakowie. Radna odchodzi z KO
-
10:29
Zielona energia w Przegini Duchownej. Odbył się finał Małopolskich Dni dla Klimatu
-
10:16
Szlachetna technika heliograwiury. "Wytrawiona historia" - reportaż Ewy Szkurłat
-
09:40
Tarnów chce rozładować korki na Narutowicza. Będą nowe pasy i światła
-
09:28
Parking-schron na papierze, batalion w planach. Tarnów czeka na decyzje
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze