Najwięcej emocji zmiany budzą w Bieńczycach. Linia tramwajowa nr 52, z której od lat korzystają mieszkańcy tej części Krakowa, ma kursować nową trasą przez Mistrzejowice. Dla części pasażerów oznacza to utratę dotychczasowych bezpośrednich połączeń i konieczność przesiadek.
Mieszkańcy Bieńczyc: „To wielka strata”
Do redakcji Radia Kraków trafiło w ostatnim czasie kilka wiadomości od mieszkańców krytycznie oceniających planowane zmiany. Ich zastrzeżenia dotyczą przede wszystkim zmiany tras tramwajów i utraty części bezpośrednich połączeń.
Mieszkańcy zwracają uwagę, że przez lata przyzwyczaili się do korzystania z linii 52, a po zmianach w wielu przypadkach będą musieli się przesiadać.
– Od lat człowiek jest przyzwyczajony, że tym tramwajem jeździ. Później wsiądzie się gdzie indziej i pojedzie nie wiadomo gdzie – mówił reporterowi Radia Kraków jeden z mieszkańców.
Inny zwraca uwagę na częstotliwość kursowania oraz brak dotychczasowego bezpośredniego połączenia z dworcem.
– Troszeczkę to popsuli, bo 52 często jeździło. Teraz 15 minut będę czekał i do dworca się nie dojedzie, tylko trzeba się przesiadać – mówi.
Uwagi trafiały także do rady dzielnicy
Zastrzeżenia dotyczące nowej organizacji komunikacji mieszkańcy zgłaszali również Radzie Dzielnicy Bieńczyce.
Radny Zygmunt Bińczycki podkreśla, że pierwotne propozycje były dla dzielnicy jeszcze mniej korzystne. Jak zaznacza, dzięki konsultacjom i interwencjom radnych część rozwiązań udało się zmienić.
– Stracimy połączenie na Czerwone Maki, natomiast pierwotne założenia całkowicie nas nie zadowalały. W wyniku konsultacji i presji radnych te połączenia wyglądają korzystniej, chociaż na pewno będzie nam brakowało bezpośrednich połączeń na południe i wschód Krakowa – mówi.
Według radnego brak części bezpośrednich połączeń ma być rekompensowany m.in. możliwością szybkich przesiadek i większym komfortem podróży.
Bińczycki zapowiada również, że jeśli po wprowadzeniu nowej siatki okaże się, że rozwiązania są dla mieszkańców bardzo uciążliwe, rada dzielnicy będzie w tej sprawie interweniować.
ZTP zapowiada obserwację i możliwe korekty
Zarząd Transportu Publicznego w Krakowie przyznaje, że planowane zmiany budzą szczególne emocje wśród mieszkańców Bieńczyc. Urzędnicy przekonują jednak, że przy projektowaniu nowej siatki połączeń analizowano potoki pasażerskie.
Według ZTP w Bieńczycach spodziewane jest zmniejszenie liczby pasażerów korzystających z dotychczasowych tras, dlatego zaproponowane połączenia powinny być wystarczające.
Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego zapowiada, że pierwsze tygodnie funkcjonowania nowej siatki będą dokładnie monitorowane.
– Będziemy w tych pierwszych tygodniach, kiedy zostanie uruchomiona komunikacja tramwajowa, cały czas w terenie. Będziemy obserwować, jak wyglądają potoki pasażerskie. Ewentualne korekty zawsze będą mogły być wprowadzane – mówi.
ZTP przekonuje również, że zmieniona siatka połączeń ma poprawić komfort podróży.
– Ufamy danym, które posiadamy, że pasażerowie, kiedy już wsiądą do tych tramwajów, dostaną po prostu inną jakość transportu zbiorowego – dodaje Sebastian Kowal.
Nowe rozkłady jazdy mają zostać opublikowane w nocy poprzedzającej wprowadzenie zmian. Nowa organizacja komunikacji jest związana z uruchomieniem trasy tramwajowej do Mistrzejowic. Termin otwarcia ponownie przesunięto.