Wciąż jednak nie wiadomo, jakie dokładnie miałyby to być zasady. Wszystko wskazuje na to, że miałoby być kilka wariantów rozładowania sytuacji na autostradzie z dokładnym podziałem ról pomiędzy służbami i przedstawicielami zarządcy drogi.
Kierowcy pomysłom mówią tak, ale wielu możliwości poprawy sytuacji nie widzą. "Są bariery, które dzielą i nie ma możliwości przejazdu. Fajnie, gdyby informacja pojawiała się przed zjazdem, za którym jest korek, np. na tablicy" - mówią reporterowi Radia Kraków.
Jak zwraca uwagę Piotr Leńczowski, instruktor nauki jazdy, jednym z problemów jest infrastruktura, która nie daje zbyt dużo możliwości. Dobrym przykładem jest tutaj akurat Chorwacja, która na drogach szybkiego ruchu posiada specjalne bramki między innymi przed licznymi tunelami - na wypadek gdyby któryś został zablokowany. "Policja przyjeżdża na miejsce motocyklami lub radiowozem pasem awaryjnym. Otwierają bramki przed tunelem, by kierowcy mogli rozjechać się na trasy alternatywne, ewentualnie zdejmowana jest bariera, która rozdziela pasy na dwóch jezdniach. Kierowcy dzięki temu jadą we właściwym kierunku, bo po sąsiedniej nitce" - wyjaśnia Leńczowski. Jak dodaje, warto by się zastanowić czy podobnych rozwiązań nie zastosować na polskich drogach w punktach, gdzie często zdarzają się wypadki lub nawet... co kilometr na drodze.
Jednym z powodów utworzenia szczegółowych, ogólnopolskich reguł była sytuacja na autostradzie A1, gdzie po wypadku droga była zablokowana i kierowcy utknęli w długim korku, w pełnym słońcu. Policja wraz ze strażą pożarną pozwoliła wtedy części kierowców pokonać korek korytarzem życia. Jak podkreśla Leńczowski, ważne by takie rozwiązanie nie stało się regułą. "Jeżeli pozwolimy jeździć korytarzami życia jechać pod prąd, zanim jeszcze przyjadą służby, bo jest upał i gorąco, to w efekcie kierowcy będą ten sposób wykorzystywać za każdym razem. Bo usłyszeli w radiu czy telewizji, że tak można" - ostrzega instruktor jazdy.
Na drogach w całej Polsce, od początku wakacji, doszło do blisko stu wypadków śmiertelnych. W samej Małopolsce takich zdarzeń było już 11.
Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy
Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.
Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres [email protected]
Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku oraz Twitterze.
Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.
(Tomasz Bździkot/ko)