|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Jacek Krupa: "Nasza wielka praca została zepsuta przez PKP. Oni nie myślą o pasażerach"

- Szacujemy, że około 20 procent pasażerów pociągów przesiadło się z powrotem do samochodów z powodu utrudnień w ruchu kolejowym. Nasze wysiłki zostały zmarnowane - mówił na antenie Radia Kraków marszałek Małopolski, Jacek Krupa. Przyznał, że prowadzone w Krakowie i okolicach inwestycje i remonty kolejowe są ważne, ale jak przekonywał, potrzebny jest odpowiedni harmonogram. "Byłem zaskoczony, że po otwarciu łącznicy Zabłocie - Krzemionki ta linia będzie musiała czekać, bo zaczynają się remonty na torach w kierunku Skawiny" - mówił marszałek Krupa w porannej rozmowie Radia Kraków.

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

fot: M. Bartkowicz

Zapis rozmowy Jacka Bańki z marszałkiem Małopolski, Jackiem Krupą.

 

Ilu pasażerów zrezygnowało z usług Kolei Małopolskich po rozpoczęciu inwestycji PKP? Myślę głównie o połączeniu Wieliczka-Kraków.

- Niestety mamy duże problemy z właścicielem torów, czyli z PKP, który uruchomił szereg prac w każdym kierunku. W szczególności na odcinku Kraków Główny – Wieliczka. Jeszcze tego nie policzyliśmy do końca. To zależy od pory dnia, dnia tygodnia. Inaczej jest też w weekendy. Około 20% osób przesiadło się znowu do samochodów. Jestem rozżalony. Nasza wielka praca przy promocji kolei, podniesienie standardów, została zepsuta przez PKP. Oni nie myślą o pasażerach, ale o sobie.

 

Chociaż PKP wykonuje ważne prace z perspektywy Krakowa. Te inwestycje zmienią sposób poruszania się kolei aglomeracyjnej.

- To ważne inwestycje, ale powinien być odpowiedni harmonogram. Dla mnie zaskoczeniem jest to, że po wykonaniu łącznicy na Krzemionkach, ta inwestycja musi czekać na swoje wykorzystanie, bo zaczynają się remonty na torach w kierunku Skawiny. Mówiło się, że ta linia jest wyremontowana. Ma być też remontowana trasa do Miechowa, która została oddana 2 lata temu. Nie chce podejrzewać polityków, ale dziwne jest to, że nie mamy partnera do współpracy, żeby jak najmniej zakłócać wygodę pasażera. On się przyzwyczaił. My wozimy rocznie 12 milionów pasażerów. Dzięki kolei aglomeracyjnej, 5 milionów samochodów nie wjeżdża do Krakowa. Chodzi o korki i smog.

 

Od zeszłego tygodnia mamy wielką dyskusję o korkach w Krakowie. W jaki sposób te zmiany na kolei i fakt, że część pasażerów wróciła do samochodów, wpływają na to?

- To się na siebie nakłada. Wiadomo, że ruch samochodowy jest wrażliwy. Wystarczy, że na jednym z pasów będzie wypadek, lub zepsuje się samochód i już robią się korki. Tu przybywa 20% osób w samochodach. Wszyscy widzimy, że się to korkuje. Ja mieszkam w Skawinie. Dojazd 2 miesiące temu zajmował mi 30 minut. Teraz trudno w godzinie się zmieścić.

 

Dodatkowo mamy nowy rozkład jazdy pociągów z Wieliczki. Narzekają na niego pasażerowie.

- Tak. To było uregulowane. Jeździliśmy co pół godziny. To zostało zakłócone przez… To też kwestia Balic. Zaczęliśmy wozić 1/3 pasażerów lotniska. Teraz też o połowę spadła ilość pasażerów. W kierunkach na Miechów, Wieliczkę, Balice i Tarnów mamy wielkie prace. To paraliż. Rozumiem, że chodzi o wykorzystanie środków unijnych, ale można to było zrobić rozsądniej. Trzeba było myśleć gdzie w tym planie jest pasażer. Poza Kolejami Małopolskimi o pasażerach nikt nie myśli. Takie mam wrażenie.

 

Kiedy odetchną pasażerowie?

- Tego nie wiemy. Różne są terminy. Niektóre przerwy są kilkumiesięczne. Generalnie z naszych informacji wynika, że prace będą trwały kilka lat. To nie jest do przyjęcia.

 

Pan objął patronatem ideę budowy linii kolejowej Kraków-Myślenice. Jest coś nowego w tej sprawie?

- To inicjatywa Myślenic i gmin sąsiednich. To odległa perspektywa. Dla nas priorytetem jest linia Podłęże-Piekiełko. To otworzy Zakopane i Nowy Sącz. Czekamy na decyzje rządu w tej sprawie. Jak decyzje zapadną, przygotujemy następny istotny projekt dla komunikacji pasażerskiej i towarowej w Małopolsce. To lata po roku 2025.

 

Transport zbiorowy to też kwestia jakości powietrza. Mamy uchwałę antysmogową. Mamy też rozporządzenie ministerstwa rozwoju, które jest w okresie przejściowym. W Małopolsce zniknęły z marketów piece najgorszej jakości? Ze składów zniknął najgorszy opał?

- W rozporządzeniu jest okres przejściowy. On trwa rok, żeby zarządzający marketami mieli czas na to, żeby pewnego towaru się pozbyć. Współpraca z marketami jest dobra. Kiedyś na to narzekałem. Oni teraz jednak wycofują piece, które nie spełniają standardów. Jest oferta pieców V klasy. Proces dochodzenia do czystego powietrza jest rozłożony na lata. Ostatecznym terminem jest 1 stycznia 2027 roku. Wtedy będą działały tylko paleniska o najwyższym standardzie. Czeka nas wielka sprawa edukacyjna. Jak właściciel nie jest przekonany, nie ma wiedzy i wewnętrznego przekonania, że powinien być w zgodzie z prawem, ekologia i sąsiadami to wymaga to czasu. 1 stycznia 2023 roku normy będą spełnione. Będziemy mieć dużo lepsze powietrze niż teraz. Czekamy jednak na regulację rządową. Chodzi o rozporządzenie dotyczące jakości paliw.

 

Działacze antysmogowi mówią, że bez dużego programu rządowego, nie wygramy uchwałami walki o powietrze.

- Nasze działania są istotne. One obudziły smoka. Zaczął się ruch. Chcemy, żeby rząd był naszym partnerem, podejmował działania. Nie chcę tez słyszeć od wiceministra energii, że marszałkowie Małopolski i Śląska doprowadzają do upadku polskie kopalnie.

 

Teraz budżet obywatelski Małopolski. Zainteresowanie było większe niż przed rokiem?

- Tak. Zainteresowanie jest większe. Znamy wyniki głosowania internetowego. Zagłosowało ponad 45 tysięcy osób. To połowę więcej niż rok temu. Czekamy na wyniki głosowania bezpośredniego i korespondencyjnego. W tamtym roku było w sumie 80 tysięcy. Teraz będzie może 115 tysięcy. Jest dobrze. Zainteresowanie rośnie. Cieszę się, że ta idea się przyjęła. Za Małopolską poszły inne województwa. To dobra idea.

 

Ostateczne wyniki pod koniec listopada?

- Tak. Wtedy poznamy projekty realizowane przez Urząd Marszałkowski.


Jeszcze kampania samorządowa i zmiany w ordynacji. Jak pan ocenia takie dwa pomysły – zakaz możliwości kandydowania jednocześnie do dwóch szczebli samorządu i podział Małopolski na jedenaście 3-mandatowych okręgów. Jakie to będzie mieć skutki?

- Pierwszy i drugi projekt to zasadnicze zmiany, niekorzystne dla demokracji w Polsce na poziomie samorządów. Wszyscy, którzy majstrowali przy ordynacjach, przegrywali wybory. Ostrzegam przed tym. Po co demontować coś, co dobrze działało? Samorządy to ostoja demokracji, dobrej pracy. Po co to zmieniać? Żeby określona partia zwiększyła swoje szanse na wygraną? Wyborcy powinni decydować, nie administracja.

 

Wspólna lista do Sejmiku z Nowoczesną i innymi partiami opozycyjnymi?

- Pragnąłbym takiej listy. To zwiększa szanse na dobry wynik. To będzie zależało jednak od kształtu ordynacji. Będzie II tura w wyborach prezydenckich? Jakie będą okręgi w wyborach do Sejmiku? Ilość kandydatów na listach będzie mogła być większa o 100%, czyi w okręgu 5-mandatowym będzie można wystawić 10 kandydatów, czy tylko 5? To ma znaczenie.

 

W Krakowie jest możliwe to, że PO nie wystawi swojego kandydata i poprze Jacka Majchrowskiego?

- Nie wiem. Jak będzie tylko jedna tura to pewnie konieczne będzie, żeby opozycja wystawiła wspólnego kandydata. To musi być kandydat uzgodniony. Kto nim będzie? Tego nie wiemy. Są na razie tylko przymiarki.

53%
47%