|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
|

Wynalazek naukowca UJ podniesie bezpieczeństwo na Bałtyku

0

A
A
A
Dr Michał Silarski z Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Jagiellońskiego buduje prototyp nieinwazyjnego, przenośnego urządzenia do wykrywania substancji niebezpiecznych w wodzie. Wynalazek przypominający łódź podwodną będzie wysyłany na dno Morza Bałtyckiego, na którym zalegają pozostałości wojenne: niewybuchy, miny i gazy bojowe. O urządzeniu naukowiec opowiadał w programie Pracują na Nobla.

Posłuchaj rozmowy z doktorem Michałem Silarskim z Uniwersytetu Jagiellońskiego

Zdjęcie ilustracyjne, fot. pixabay

„Po drugiej wojnie światowej w Morzu Bałtyckim zatopiono setki ton niebezpiecznych gazów bojowych typu sarin, czy gaz musztardowy a także materiałów wybuchowych. One powoli wypływają z dna naszego morza. Zdarzają się poparzenia gazem, poza tym pozostałości korodują i wypuszczają te niebezpieczne związki” – tłumaczy dr Michał Silarski.

Urządzenie przypominające łódź podwodną albo dron będzie wyposażone w wysuwane prowadnice, przez które będą przebiegać neutrony i kwanty gamma. Całość zmieści się w pojemniku o rozmiarach walizki.  – „Pomysł jest znany, ale urządzenie nie są takie powszechne. Chodzi o to, by użyć neutrony szybkie, aby zobaczyć co jest w środku pojemnika, nie otwierając go. Wygenerowane neutrony przechodząc przez substancje wzbudzają jądra atomowe materiału, który jest w środku badanego pojemnika” – tłumaczy naukowiec.

Każde jądro emituje kwanty gamma o energii ściśle określonej i zależnej od rodzaju pierwiastka. Dzięki temu można określić, ile i jakie atomy zawiera substancja, która znajduje się w środku.  –„Będziemy wiedzieć jakie pierwiastki są w pojemniku, a na podstawie tego ile ich jest, stwierdzimy czy jest to coś niebezpiecznego czy też nie” – dodaje dr Michał Silarski.

Odbiorcami tego urządzenia będą firmy, które prowadzą działania na dnie Bałtyku i przede wszystkim Marynarka Wojenna. Obecnie wykrywaniem niebezpiecznych substancji zajmują się nurkowie. Dzięki wynalazkowi, to zadanie będzie można wykonać bez udziału człowieka.
Na wybudowanie prototypu urządzenia naukowiec otrzymał 1 mln 200 tys. zł z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, w ramach programu Lider.

 

A. Ratusznik

Liczba komentarzy: 0