|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Smród nie daje odetchnąć mieszkańcom tarnowskiego Krzyża oraz Łukowej

Mimo środka wakacji nie mogą odpocząć po pracy na własnym podwórku. Mieszkańcy tarnowskiego osiedla Krzyż oraz miejscowości Łukowa przez smród w czasie upałów muszą siedzieć w domach przy pozamykanych oknach. W Tarnowie winią zakłady przetwarzania odpadów, w Łukowie - cegielnię, która także zajmuje się przetwarzaniem odpadów. Problem powraca jak bumerang, mimo że służby robią, co mogą.

Posłuchaj rozmowy z Krystyną Gołębiowską z WIOŚ

Fot. B. Maziarz

"To tak jakbym kontener otworzyła i kazała przy  nim siedzieć. Przy takich upałach, proszę sobie wyobrazić - tylko wiatrak chodzi. Bóle głowy, non stop kaszle, alergie. Już nie wiem do kogo pisać, co robić. Ten problem jest rok w rok, w lecie taki sam - przy największych upałach. Nawet jak się dzwoni na straż miejską, to nie bardzo chcą przyjeżdżać, bo mówią, że to ich nie dotyczy, że wiedzą, znają problem i co poradzą". 

Mieszkańcy tarnowskiego osiedla Krzyż - są przekonani, że smród, który nie daje im spokojnie żyć, pochodzi z ulicy komunalnej przy której działają dwa zakłady przetwarzania odpadów. Firmy FB Serwis Karpatia oraz miejskiej spółki MPGK. 

Problem jest od lat znany kierownik tarnowskiej delegatury Wojewódzki Inspektoratu Ochrony Środowiska Krystynie Gołębiowskiej. 

"Nie mamy narzędzi do tego, żeby ocenić tę uciążliwość przy pomocy, że tak powiem, instrumentów prawnych. Nie ma nadal ustawy odorowej". 

Tarnów: oba zakłady przetwarzające śmieci z ulicy Komunalnej smrodzą!

 

Mimo tego, WIOŚ próbuje działać - jak informowaliśmy w Radu Kraków pod koniec ubiegłego roku inspekcja stwierdziła, że w obu zakładach proces przetwarzania odpadów nie odbywa się do końca, tak jak powinien. I WIOŚ właśnie kontroluje, także przy użyciu drona, czy jeden z tych zakładów wprowadził zalecane zmiany w procesie przetwarzania odpadów. I planuje podobne działania w drugim zakładzie. 

"Będziemy się starać podjąć wszystkie możliwe działania, żeby te uciążliwości były jak najmniejsze. Nie mogę obiecać, że one całkowicie znikną. Albowiem żeby tak było, trzeba by było całą przestrzeń, gdzie odbywa się gospodarka odpadami zhermetyzować. Na chwile obecną jest to chyba niemożliwe". - przyznaje Gołębiowska.

Niedługo powinno zostać wreszcie odebrane i uruchomione nowe pomieszczenie do sortowania odpadów w zakładzie MPGK. I choć prezes Mariusz Burnóg przekonuje, że ma badania wykazujące, iż to nie jego zakład jest źródłem smrogu - to przeniesienie sortowania odpadów do zamkniętego pomieszczenia z pewnością nie zaszkodzi, a może poprawić sytuację.

Posłuchaj rozmowy w z Wójtem Gminy Lisia Góra Akradiuszem Mikułą.

Od smrodu nie mogą też odpocząć mieszkańcy Łukowej. W której działania cegielnia, która ma zezwolenie na przetwarzanie odpadów. 

"Najgorsze są wieczory. Człowiek chce odpocząć, a tu się wszystko zaczyna. Nie da się spać przy zamkniętym oknie, jeszcze przy takim upale. Czy jest tam coś spalane, czy nie, czy pachną rzeczy, które zostały nawiezione? Nikt tego nie wie, co tam jest spalane. Tego też nikt nie wie. Natomiast gdybyśmy my wkładali różne rzeczy do pieców, to za chwile mamy kontrole".

Narasta konflikt wokół cegielni w Łukowej koło Tarnowa

Przed rokiem mówiliśmy o tym w Radiu Kraków, że tamtejsza cegielnia przetwarza odpady i przyjęła - rzekomo przez pomłykę - odpady pohutnicze, z których zaczęły się wydzielać opary amoniaku. Nakaz wywiezienia tych odpadów wydał wtedy wójt gminy Lisia Góra, właściciel się od niego odwołał. Ale ostatecznie te nieprawidłowe odpady wywiózł. Problem smrodu jednak powrócił. 

Wójt Gminy Lisia Góra Arkadiusz Mikuła przekonuje, że o ostatnim problemie ze smrodem dowiedział się od reportera Radia Kraków. 

"Natomiast cegielnia jako miejsce, gdzie zgodnie z decyzją wydaną przez starostę, przywożone są różnego rodzaju odpady, jest pod ścisłym nadzorem WIOŚ. Jest obiektem monitorowanym online przez WIOŚ i bardzo szczegółowo kontrolowanym, również na nasz wniosek i prośbę. Według informacji, które otrzymujemy jako gmina, wszystkie odpady, które są tam przywożone - są odpadami, które cegielnia może tam przywozić i składować".

Wójt Mikuła przyznaje, że ma nadzieję, iż właściciel cegielni zmieni sposób działania, bo jest duże zainteresowanie budową domu w Łukowej. 

Pozwolenie na przetwarzanie odpadów ma jeszcze jednak ważne przez 5 lat. 

 

Bartłomiej Maziarz/łk

 

Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

15%
85%