Sobota, 31 paź 8 °C Jakość powietrza: Bardzo dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

almost monday: poniedziałek da się lubić

almost monday mają talent do robienia muzyki, która od pierwszych sekund brzmi znajomo, ale niekoniecznie banalnie. Na drugim albumie „THANK GOD IT’S ALMOST MONDAY” trio z San Diego bierze swój słoneczny indie pop i wpuszcza do niego trochę cienia. I dzięki temu robi się ciekawiej.

Dawson Daugherty, Cole Clisby i Luke Fabry nie przeprowadzają tu żadnej artystycznej rewolucji. Nadal podstawą są krótkie gitarowe frazy, sprężysty bas, syntezatory i refreny skonstruowane z matematyczną skutecznością. 
Tyle że pod produkcyjnym połyskiem pojawiają się rzeczy mniej wakacyjne: przemijanie, straty, niepewność, decyzje, których nie można odkładać bez końca.

To ważna zmiana po debiutanckim „DIVE” z 2024 roku. almost monday nadal potrafią napisać piosenkę, która świetnie odnajdzie się między alternatywnym radiem a playlistą Spotify, ale coraz częściej próbują zostawić po niej coś więcej niż tylko chwytliwy refren.




Bez wielkiej rewolucji



„no more regrets” jest rozpędzonym hymnem o nieoglądaniu się za siebie. „leaving is easy” pokazuje spokojniejszą i bardziej refleksyjną stronę zespołu. Ciekawy punkt stanowi „superprism”, którego źródłem były problemy ze wzrokiem Daugherty’ego i doświadczenie związane z zastosowaniem pryzmatu w okularach. Bardzo osobisty szczegół zamienił się tutaj w szerszą metaforę zmiany perspektywy.

Nie wszystko na „THANK GOD IT’S ALMOST MONDAY” zaskakuje. Czasem konstrukcja piosenek jest wręcz bezczelnie skuteczna i trudno oprzeć się wrażeniu, że almost monday doskonale wiedzą, gdzie kończy się indie, a zaczyna algorytm. Na szczęście mają wystarczająco dużo charakteru, żeby tej granicy nie przekraczać zbyt często.

Finałowe „better late than never” dobrze podsumowuje album: lekki w formie, ale już nie całkiem beztroski. To płyta zespołu, który nadal chce dostarczać trzyminutowe popowe strzały, tylko coraz częściej pamięta, że dobra piosenka powinna zostawić po sobie coś jeszcze.

„THANK GOD IT’S ALMOST MONDAY” – lista utworów:

1. thank god it’s almost monday
2. delicate
3. class a
4. no more regrets
5. superprism
6. fade
7. losing streak
8. leaving is easy
9. buzz
10. skinny dip
11. enjoy the ride
12. french kids
13. better late than never

Najpopularniejsze

  • Spore opóźnienia na kolei. To był trudny piątek dla pasażerów kolei

    Maciej Wodziński

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Atak nożownika w krakowskiej aptece. Trzy farmaceutki ranne, napastnik obezwładniony

    Ola Sobczak

  • Ważne

    WażneBiskup tarnowski Andrzej Jeż skazany. Precedensowy wyrok

    Bartłomiej Maziarz

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Konflikt z proboszczem nie pozbawił go stanowiska. Mieszkańcy Cikowic obronili sołtysa

    Natalia Ertman

Najnowsze

  • Wypadek w Bochni. Zderzyły się dwa samochody, utrudnienia na DW965

  • Karolina Wiszniewska: Sycylia - smak południa

  • „Coco”. Czy zapomnienie jest gorsze od śmierci? Filozoficzna opowieść o pamięci i miłości

  • Derby Krakowa w 3. lidze dla rezerw Wisły

  • O zwierzęcym odchodzeniu z tego świata

  • Budżet obywatelski rozstrzygnięty, największe poparcie dla defibrylatorów w MPK