Od jesiennej burzy do Tęczy
Wszystko zaczęło się w październiku 1998 roku. Wtedy odbyło się pierwsze ważne zebranie członków stowarzyszenia. Jak przypomniała Lidia Jazgar, tego jesiennego dnia była burza, po której na niebie pojawiła się tęcza. To właśnie ona stała się inspiracją dla nazwy organizacji.
Dziś krakowska Tęcza wspiera osoby z zespołem Downa na różnych etapach życia – od najmłodszych dzieci po dorosłych, którzy chcą pracować, rozwijać swoje zainteresowania i żyć jak najbardziej samodzielnie.
O działalności stowarzyszenia w „Wieczorze Galicjowym” opowiadali Grażyna Banach-Kociołek, psycholog i prezes zarządu Tęczy, terapeutka Agata Sobczak, artystka plastyczka Anna Zoń, a także Aga Kociołek i Szymon Grzech.
Prawdziwa praca i prawdziwa samodzielność
Jednym z najważniejszych działań stowarzyszenia jest pomoc osobom z zespołem Downa w znalezieniu pracy. Osiem lat temu z inicjatywy Tęczy powstała spółka non profit Społeczna 21, która zatrudnia osoby z niepełnosprawnościami.
Dziś pracuje w niej 15 osób. Można je spotkać między innymi w Społecznej Kawce przy ulicy Na Kozłówce 25 w Krakowie oraz w food trucku nad Zalewem Nowohuckim.
Aga Kociołek pracuje właśnie przy zalewie, gdzie razem z innymi pracownikami przygotowuje i sprzedaje frytki. Do pracy dojeżdża komunikacją miejską. W wykonywaniu obowiązków pomagają jej trenerzy pracy.
Z kolei Szymon Grzech pracuje w Społecznej Kawce. Podczas audycji zapraszał słuchaczy na ciasta, gofry i kawę. Szczególnie polecał sernik crème brûlée.
Praca daje nie tylko wynagrodzenie. To również możliwość spotykania ludzi, uczenia się nowych rzeczy, zdobywania doświadczenia i budowania pewności siebie.
– To, co my robimy, jest działalnością z wielką misją i z wielką wartością społeczną – podkreślała Grażyna Banach-Kociołek.
Wypracowane przez Społeczną 21 zyski są przeznaczane na rehabilitację społeczną i zawodową pracowników.
Społeczna Kawka. Miejsce, w którym spotykają się ludzie
Społeczna Kawka to coś więcej niż kawiarnia. To miejsce spotkań, wydarzeń artystycznych i integracji.
Niedawno swoje urodziny świętował tam Jan Kanty Pawluśkiewicz. Były prezenty, muzyka, wspólne śpiewanie i tańce. W kawiarni można także oglądać wystawy prac artystycznych.
Na ścianach wiszą między innymi obrazy Jagody Littner, artystki z zespołem Downa, oraz prace Jana Kantego Pawluśkiewicza i Anny Zoń.
Ta ostatnia jest autorką portretów znanych osób, które zdobią wnętrze kawiarni. Jak opowiadała w audycji, powstało ich już około 60, a kolejne są w przygotowaniu. Przedstawiają przede wszystkim artystów z Polski i zagranicy. Niektórzy z portretowanych gościli już w Społecznej Kawce.
Kawiarnia przy ulicy Na Kozłówce 25 jest otwarta siedem dni w tygodniu, od godziny 10 do 18.
Goście mogą spróbować nie tylko domowych wypieków, ale również autorskich mieszanek herbat z dodatkiem owoców liofilizowanych na miejscu.
– Staramy się wszystko, co sprzedajemy, robić samodzielnie – mówiła Grażyna Banach-Kociołek.
Kazik uczy samodzielności. Nawet przy naprawie kaloryfera
Ważną częścią działalności Tęczy jest Klub Aktywnych Zawodowo, nazywany po prostu Kazikiem. Od sześciu lat pomaga osobom z zespołem Downa rozwijać umiejętności społeczne i zawodowe.
Jak tłumaczyła terapeutka Agata Sobczak, uczestnicy zajęć uczą się rzeczy, które przydają się w codziennym życiu. To między innymi robienie zakupów, gospodarowanie pieniędzmi czy korzystanie z internetu.
Podczas audycji przywołano historię zepsutego kaloryfera. Kiedy w klubie urwała się głowica grzejnika, uczestnicy zajęć postanowili zamówić nową część przez internet.
Przy wsparciu terapeuty znaleźli odpowiedni produkt i złożyli zamówienie. Kolejnym zadaniem miało być odebranie przesyłki z paczkomatu i zamontowanie nowej głowicy.
To przykład pokazujący, że nauka samodzielności nie musi odbywać się wyłącznie podczas specjalnie przygotowanych ćwiczeń. Często najlepszą okazją są zwyczajne, codzienne sytuacje.
Osoby z zespołem Downa chcą pracować. Potrzebują szansy
Nie wszyscy podopieczni Tęczy pracują w przedsiębiorstwach społecznych. Niektórzy znajdują zatrudnienie na otwartym rynku pracy.
Przykładem jest Tomasz Kasprzak, który pracuje w krakowskiej piekarni przy ulicy Królewskiej. Przygotowuje między innymi bagietki, croissanty i inne wypieki.
Pierwsze umiejętności zdobywał jeszcze w szkole, gdzie uczestniczył w zajęciach piekarskich. Dziś rozwija je w miejscu pracy, ucząc się od doświadczonych piekarzy.
Grażyna Banach-Kociołek podkreślała, że bardzo ważna jest otwartość pracodawców. To dzięki niej osoby z niepełnosprawnościami mogą zdobywać doświadczenie i stawać się pełnoprawnymi uczestnikami rynku pracy.
Stowarzyszenie chciałoby, aby takich firm było coraz więcej. Przedsiębiorcy zainteresowani zatrudnianiem osób z zespołem Downa mogą zwrócić się o wsparcie do Klubu Aktywnych Zawodowo.
Podróże, przyjaźnie i „Down the Road”
Podczas rozmowy nie zabrakło opowieści o podróżach, przyjaźniach i miłości.
Aga Kociołek i Szymon Grzech uczestniczyli w popularnym programie telewizyjnym „Down the Road”, w którym osoby z zespołem Downa wspólnie podróżują, poznają nowe miejsca i mierzą się z różnymi wyzwaniami.
Aga wystąpiła w pierwszej edycji, Szymon w drugiej, a Tomasz Kasprzak w czwartej, której uczestnicy podróżowali po Tajlandii.
Zdaniem Grażyny Banach-Kociołek program pomógł zmienić sposób postrzegania osób z zespołem Downa. Pokazał ich osobowości, poczucie humoru, emocje i relacje z innymi ludźmi.
Podczas audycji Tomasz opowiadał także o swojej dziewczynie Julii i romantycznym obiedzie, który przygotował dla niej wspólnie z mamą. W menu znalazły się zapiekanka z makaronem i kurczakiem oraz brzoskwiniowa galaretka.
Była też rozmowa o zainteresowaniach. Aga opowiadała o grze na bębnach. Należy do zespołu Drum Syndrome, w którym muzykują osoby z zespołem Downa.
Te historie przypominają, że życie osób z zespołem Downa to nie tylko terapia i rehabilitacja. To także praca, związki, przyjaciele, pasje i marzenia.
Pomoc od najmłodszych lat aż po dorosłość
Stowarzyszenie Tęcza prowadzi wiele działań skierowanych do osób w różnym wieku i ich rodzin.
Najmłodsi mogą korzystać z zajęć i spotkań w klubie rodzica z małym dzieckiem o specjalnych potrzebach rozwojowych. Dla dzieci i młodzieży organizowane są półkolonie, wyjazdy i wycieczki.
Dorosłym, którzy zakończyli edukację, ale nie mogą podjąć pracy, stowarzyszenie zapewnia wsparcie między innymi w Środowiskowym Domu Samopomocy. To placówka dzienna, w której mogą spędzać czas, uczestniczyć w zajęciach i rozwijać umiejętności.
Tęcza ma również kolejne plany. Jednym z nich jest uruchomienie mieszkań treningowych, w których osoby z niepełnosprawnościami mogłyby uczyć się samodzielnego życia. Stowarzyszenie chce także rozwijać programy aktywizacji zawodowej.
Jak można pomóc Tęczy?
Aby realizować wszystkie działania, stowarzyszenie potrzebuje wsparcia. Można przekazać mu 1,5 procent podatku, zostać wolontariuszem lub wesprzeć jego przedsięwzięcia finansowo.
Grażyna Banach-Kociołek zachęcała również do korzystania z usług Społecznej 21. Oprócz kawiarni i food trucka przedsiębiorstwo oferuje catering, zestawy prezentowe oraz własne produkty, w tym dżemy, herbaty i owoce liofilizowane.
Dla pracowników każde zamówienie oznacza możliwość dalszego zatrudnienia, zdobywania doświadczenia i rozwijania samodzielności.
– Nasi pracownicy wkładają kupę, kupę serca w te wszystkie produkty, które spod naszych wspólnych rąk wychodzą – mówiła prezes Tęczy.
Stowarzyszenie zaprasza również wolontariuszy. Przy tak wielu przedsięwzięciach dodatkowe ręce do pomocy są zawsze potrzebne.
Zobacz człowieka, nie etykietę
W rozmowie na antenie Radia Kraków pojawiło się hasło, które dobrze oddaje sens działalności stowarzyszenia: „Zobacz człowieka, nie etykietę”.
Od 28 lat krakowska Tęcza pokazuje, że osoby z zespołem Downa mają swoje talenty, zainteresowania, plany i ambicje. Chcą pracować, podróżować, kochać i podejmować własne decyzje.
Potrzebują przede wszystkim szansy, odpowiedniego wsparcia i otwartości innych ludzi.
A czasem wystarczy po prostu odwiedzić Społeczną Kawkę, zamówić ciasto, porozmawiać z pracownikami i przekonać się, jak wiele może zmienić zwyczajne spotkanie.