Niestrzeżony szlabanami przejazd od lat służył mieszkańcom jako skrót w kierunku Oświęcimia. Jak wskazują, jest to kluczowa dla nich trasa, zwłaszcza w sezonie letnim, kiedy pobliska obwodnica jest zakorkowana przez autobusy jadące do popularnego parku rozrywki w Zatorze. Mieszkańcy argumentują, że nie sposób wtedy włączyć się do ruchu.
PKP z kolei odpowiada, że przejazd wraz z końcem września został ostatecznie zamknięty z powodów bezpieczeństwa. Tuż obok wybudowano bezkolizyjny wiadukt nad torami, a linią kolejową będą jeździć pociągi z dużo większą prędkością niż dotychczas.
Mieszkańcy nie zgadzają się z tym stanowiskiem i w ramach protestu wyszli tydzień temu na zatorski rynek. W związku z brakiem reakcji ze strony PKP, zaostrzają protest i zamierzają zablokować rondo na drodze krajowej 44 i wojewódzkiej 781 przy parku rozrywki.