Gośćmi Anny Łoś byli: Małgorzata Bilska socjolożka, dziennikarka Przewodnika Katolickiego i Rzeczpospolitej, dr Grzegorz Guzik, matematyk z Akademii Górniczo - Hutniczej, świecki dominikanin i Piotr Górniak, doktorant nauk kognitywnych z UJ.
Nie ostrzeżenie, lecz próba zrozumienia świata
Sztuczna inteligencja w ciągu zaledwie kilku lat stała się jednym z najważniejszych tematów współczesności. Wpływa na sposób pracy, komunikacji, zdobywania wiedzy i budowania relacji. Nic więc dziwnego, że także Kościół postanowił zabrać głos w tej sprawie. Encyklika Leona XIV poświęcona sztucznej inteligencji jest pierwszym dokumentem tej rangi, który mierzy się z wyzwaniami rewolucji technologicznej.
Zdaniem uczestników audycji „Rozmowy o wierze” dokument nie jest ani spóźniony, ani alarmistyczny. Wręcz przeciwnie – może okazać się próbą wyprzedzenia problemów, które dopiero przed nami.
– „To jest dokument, który nawet nie tyle jest na czasie, co wyprzedza czas. On wyprzedza zmiany, które ta rewolucja technologiczna przyniesie” – podkreślała socjolożka i publicystka Małgorzata Bilska.
Jej zdaniem papież nie traktuje sztucznej inteligencji jako zagrożenia samego w sobie.
– „Nie, on to traktuje jak wyzwanie, jak kolejne wyzwanie. Przez dwa tysiące lat miał Kościół mnóstwo wyzwań. Teraz ma takie” – mówiła.
Kościół nie może milczeć wobec „rzeczy nowych”
Punktem wyjścia dla encykliki jest tradycja katolickiej nauki społecznej. Jak zauważył Piotr Górniak, doktorant nauk kognitywnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, dokument nawiązuje do słynnej encykliki „Rerum novarum” Leona XIII.
– „W świecie pojawiają się rzeczy nowe, na które Kościół powinien dać swoją odpowiedź” – przypominał.
W jego ocenie papież przypomina, że chrześcijaństwo nie może zostać zamknięte wyłącznie w sferze prywatnej.
– „Kościół za każdym razem, jeśli pojawia się nowa jakość w świecie, powinien dać odpowiedź i powinien być „z kobietami i mężczyznami obecnego czasu”” – mówił Górniak.
To właśnie dlatego sztuczna inteligencja stała się tematem encykliki. Nie dlatego, że jest modna, ale dlatego, że wpływa na sposób funkcjonowania współczesnego człowieka.
Człowiek buduje wieżę Babel?
Jednym z najbardziej interesujących wątków dokumentu jest pytanie o kierunek rozwoju cywilizacji. Papież odwołuje się do biblijnych obrazów, które mają pomóc zrozumieć wyzwania współczesności.
Dr Grzegorz Guzik z Akademii Górniczo-Hutniczej zwraca uwagę na symbolikę przywołanej przez papieża wieży Babel.
– „Papież kieruje to pytanie nie tyle do Kościoła, co do wszystkich ludzi dzisiejszych czasów, ale też w szczególności do twórców tego, co dziś nazywamy sztuczną inteligencją” – podkreślał.
Według niego Leon XIV przeciwstawia Babel inną biblijną wizję – odbudowę murów Jerozolimy przez Nehemiasza.
– „Każdy tam ma swoje miejsce. Każdy jest potrzebny, każdy ma swój fragment muru do zbudowania” – tłumaczył matematyk i świecki dominikanin.
To właśnie wspólnota, a nie technologia sama w sobie, ma być fundamentem przyszłej cywilizacji.
AI to nie człowiek
W dyskusji wielokrotnie wracało pytanie o naturę sztucznej inteligencji. Czy jest ona rzeczywiście inteligentna? Czy może myśleć i rozumieć tak jak człowiek?
Grzegorz Guzik przestrzega przed zbyt łatwym antropomorfizowaniem technologii.
– „Termin sztuczna inteligencja jest szalenie mylący” – ocenia. – „To nie jest żadna intelligence. Sztuczna inteligencja nie rozumuje w sensie ludzkim, nie ma samoświadomości i nie ma emocji.”
Jego zdaniem mamy do czynienia przede wszystkim z niezwykle zaawansowanym narzędziem obliczeniowym, które może imitować pewne ludzkie zachowania, ale nie staje się przez to człowiekiem.
Gdzie kończy się wygoda, a zaczyna utrata człowieczeństwa?
Choć sztuczna inteligencja pomaga wykonywać wiele codziennych czynności, pojawia się pytanie o granice jej wykorzystania.
Piotr Górniak przyznaje, że sam korzysta z AI, ale zachowuje wobec niej ostrożność.
– „Mam bardzo duży opór przed wykorzystywaniem jej do pisania tekstów, bo mam poczucie, że jeżeli dam jakiś prompt i poproszę o wygenerowanie za mnie tekstu, to mam problem, żeby się pod tym podpisać” – mówił.
Jego zdaniem sposób, w jaki wyrażamy myśli i dobieramy słowa, stanowi ważny element naszego człowieczeństwa.
– „To, jakich słów używamy, to też jest wyraz naszego człowieczeństwa” – podkreślał.
Największym zagrożeniem nie jest maszyna
Wbrew popularnym obawom uczestnicy debaty nie wskazywali sztucznej inteligencji jako głównego źródła zagrożeń.
Małgorzata Bilska zwraca uwagę, że problemem pozostaje człowiek i sposób wykorzystania nowych technologii.
– „To jest narzędzie, które może służyć do budowy cywilizacji miłości, do budowania wspaniałych relacji z ludźmi, ale w złych rękach...” – ostrzegała.
Publicystka wskazała także na ryzyko dezinformacji, manipulacji i wykorzystywania AI do sprawowania kontroli społecznej.
Szczególnie mocno wybrzmiała jej refleksja dotycząca potencjalnego wykorzystania sztucznej inteligencji przez autorytarne systemy polityczne.
– „Proszę sobie wyobrazić, że rodzi nam się Hitler II, który nie ma do dyspozycji propagandy wyłącznie radia, ale ma internet i sztuczną inteligencję” – mówiła.
Potrzeba etyki i odpowiedzialności
Zdaniem uczestników rozmowy sama technologia nie rozwiąże problemów moralnych współczesnego świata. Potrzebne są zasady, odpowiedzialność i refleksja nad skutkami podejmowanych działań.
Bilska uważa, że same kodeksy etyczne mogą okazać się niewystarczające.
– „Musi być kontrola, kodeks etyczny to jest za mało” – podkreślała.
Jej zdaniem rozwój technologii wymaga również współpracy międzynarodowej i tworzenia mechanizmów społecznej kontroli.
Wspaniałość ludzkości
Choć rozmowa dotyczyła głównie zagrożeń i wyzwań związanych z AI, jej uczestnicy zwracali uwagę, że przesłanie encykliki jest ostatecznie pełne nadziei.
– „Pomimo że rozmawialiśmy dużo o sztucznej inteligencji i różnych problemach i zagrożeniach, to jednak chodzi o to, że ludzkość jest wspaniała i że tę wspaniałość trzeba pielęgnować” – podsumował Piotr Górniak.
Być może właśnie to jest najważniejsze przesłanie dokumentu Leona XIV. Nie zachwyt nad technologią ani lęk przed nią, lecz przypomnienie, że nawet w epoce algorytmów i sztucznej inteligencji centrum świata pozostaje człowiek.