Zaczęło się od niebezpiecznego manewru wyprzedzania. Kierowca busa miał problem z minięciem dwóch rowerzystów jadących jeden za drugim. Ostatecznie wyprzedził ich „na centymetry". Jak relacjonuje Paweł Pełka, redaktor naczelny „Tygodnika Podhalańskiego", który opisał zdarzenie, był to jednak dopiero początek agresywnego zachowania.
– Bus zatrzymał się kilkadziesiąt metrów przed rowerzystami. Z białego busa na austriackich numerach rejestracyjnych wysiadł pasażer. Trzymał zaostrzony na końcu metalowy pręt. Szybkim krokiem podbiegł do rowerzystów, krzycząc w gwarze góralskiej. Uderzył jednego z nich w nogę. Rowerzysta zasłonił się rowerem, dlatego kolejne uderzenie trafiło w jednoślad. Uszkodzony został także drugi rower – opowiada Paweł Pełka.
Jeden z zaatakowanych rowerzystów trafił do szpitala z pięciocentymetrową raną nogi.
Całe zdarzenie zarejestrowała kamera jednego z rowerzystów. Policja dysponuje wizerunkiem napastnika oraz numerami rejestracyjnymi busa. Trwają poszukiwania kierowcy i agresywnego pasażera.