Projekt MENSA powstaje na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu. Jak wyjaśnia prof. Danuta Figurska-Ciura z Katedry Żywienia Człowieka, chodzi o stworzenie "pierwszej w Polsce akademickiej stołówki społecznej". Pilotaż ma zostać uruchomiony na początku roku akademickiego 2027, a wcześniej naukowcy chcą zbadać potrzeby studentów, władz uczelni oraz możliwości prawne i organizacyjne.
Celem projektu jest stworzenie pewnego modelu, czy też poszukanie pewnych rozwiązań, szczególnie właśnie w tym obszarze formalnoprawnym, ale też zbadanie potrzeb środowiska w zakresie tego, jak takie stołówki powinny funkcjonować– mówi prof. Figurska-Ciura.
Nie tylko jedzenie.
MENSA ma odpowiadać nie tylko na problem dostępu studentów do taniego posiłku. W założeniu ma być również miejscem, w którym można się spotkać i spędzić czas z innymi.
– MESA to po łacinie stół, czyli mamy się spotkać przy tym stole wszyscy, nie wykluczając nikogo i stworzyć przestrzeń nie tylko do zaspokajania potrzeb żywieniowych, ale również potrzeb społecznych – tłumaczy prof. Figurska-Ciura.
To ważny element projektu. Zdaniem naukowczyni żywienie przez lata było traktowane jako kwestia drugorzędna, zarówno w szkołach, jak i na uczelniach. Tymczasem jedzenie pełni również funkcję społeczną – daje możliwość spotkania, rozmowy i budowania relacji.Projekt ma więc łączyć trzy funkcje: żywieniową, społeczną i edukacyjną.
Lokalni rolnicy zamiast anonimowego łańcucha dostaw
Jednym z najważniejszych założeń MENSA ma być jakość produktów. Uniwersytet Przyrodniczy chce wykorzystać potencjał lokalnych producentów i rolników. Zdaniem naukowczyni istnieje grupa producentów, dla których tradycyjny rynek jest zbyt duży, a sprzedaż detaliczna – zbyt mała. To gospodarstwa, które produkują więcej, niż mogą sprzedać bezpośrednio konsumentom, ale jednocześnie nie są zainteresowane lub nie są w stanie konkurować z wielkopowierzchniowym handlem.Stołówka akademicka mogłaby stworzyć dla nich dodatkowy, stabilny rynek zbytu.
Kuchnia na miejscu i produkty z uczelnianych gospodarstw
Ważnym elementem koncepcji ma być także przygotowywanie posiłków na miejscu, a nie oparcie całego systemu na cateringu czy gotowych produktach. Uniwersytet Przyrodniczy ma przy tym szczególną przewagę: posiada własne zakłady doświadczalne i stacje badawczo-dydaktyczne, w których powstają produkty rolnicze i ogrodnicze.
– My jesteśmy jako uczelnia przyrodnicza w tym komfortowym położeniu, mamy własne zakłady doświadczalne, w których prowadzone są badania naukowe i to są zakłady ogrodnicze, rolnicze, gdzie my produkujemy jakieś produkty spożywcze, które możemy przeznaczyć do użytku właśnie w przygotowaniu posiłków dla studentów – mówi prof. Figurska-Ciura.
Nie oznacza to jednak, że MENSA ma być rozwiązaniem dostępnym wyłącznie dla uczelni przyrodniczych. Twórcy projektu chcą sprawdzić, jak podobny model można zastosować również na uczelniach technicznych, medycznych czy humanistycznych.
Stołówka jako lekcja o tym, skąd bierze się jedzenie
MENSA ma być także narzędziem edukacyjnym. Chodzi o odbudowanie związku między konsumentem a produkcją żywności.Uniwersytet już prowadzi podobny projekt – „Skosztuj UPWR”. Pracownicy otrzymują warzywa i owoce pochodzące z uczelnianych stacji badawczo-dydaktycznych. Dzięki temu mogą obserwować, jak na produkcję wpływają pogoda, choroby roślin czy warunki uprawy.
– W ten sposób edukujemy naszych własnych pracowników, a mam nadzieję, że to pójdzie gdzieś tam jeszcze dalej, w tej odpowiedzialności społecznej za produkcję żywności, bo to jest bardzo ważne, a my bardzo mocno oddaliliśmy się od tych systemów** – mówi prof. Figurska-Ciura.
Niemcy: system Studentenwerke
Twórcy MENSA przyglądają się rozwiązaniom funkcjonującym w innych państwach europejskich. Prof. Figurska-Ciura wraz z koleżanką odwiedziła stołówki akademickie w Niemczech, m.in. w Hamburgu.
Inspiracje europejskie
Niemiecki system opiera się w dużej mierze na organizacjach Studentenwerke, jest więc interesujący przede wszystkim ze względu na organizacyjne połączenie żywienia z szeroko rozumianym wsparciem socjalnym studentów. Jednocześnie nie wszystko, co zobaczyły polskie badaczki w Niemczech, uznały za wzór do skopiowania.
– Samo jedzenie przyznam szczerze nie bardzo nam się podobało, dlatego że większość tych przygotowywanych potraw [...] jest przygotowywana z półproduktów – mówi prof. Figurska-Ciura.
To właśnie tutaj pojawia się jedna z różnic między niemieckim rozwiązaniem a ambicjami MENSA: polski projekt ma mocniej postawić na świeże produkty i lokalnych dostawców.
Jeszcze innym punktem odniesienia jest Francja. Zdaniem prof. Figurskiej-Ciury właśnie tam funkcjonuje szczególnie przyjazny społecznie system finansowania stołówek studenckich.
- Francuski przykład jest istotny dla polskiego projektu przede wszystkim ze względu na skalę publicznego wsparcia.We Francji jest duże wsparcie państwa, duże dotacje, więc pewnie w Polsce będziemy poszukiwać jakichś takich czerpiących z tych wzorców rozwiązań** – dodaje prof. Figurska-Ciura.
Polska ma nadrobić zaległości
Zdaniem prof. Figurskiej-Ciury problemem jest to, że Polska po transformacji ustrojowej w dużej mierze wycofała się z organizowania żywienia studentów.
– Polska jako jedyny kraj w Unii Europejskiej w latach dziewięćdziesiątych przy transformacji ustrojowej niestety zaniedbała dosyć mocno ten temat – mówi.
W efekcie stołówki akademickie, które wcześniej były częścią życia studenckiego, w wielu miejscach zniknęły.Dziś studenci często pracują, aby utrzymać się podczas studiów, a jednocześnie system stypendialny nie zawsze pozwala na pokrycie wszystkich kosztów. Zdaniem naukowczyni rezygnacja z uczelnianych stołówek oznaczała więc utratę ważnego elementu systemu wsparcia.
MENSA ma być modelem, nie tylko jedną stołówką
Najważniejszym celem projektu nie jest jednak stworzenie jednej stołówki we Wrocławiu. Naukowcy chcą opracować model, który będzie można wykorzystać w innych miejscach.Ma uwzględniać zarówno kwestie prawne, finansowe i organizacyjne, jak i realne potrzeby studentów.
Jeżeli eksperyment się powiedzie, rozwiązania MENSA mogłyby zostać zastosowane nie tylko na innych uczelniach, ale potencjalnie także w innych instytucjach publicznych czy samorządowych.
MENSA jest więc próbą odpowiedzi na znacznie szersze pytanie: Czy publiczne żywienie może być jednocześnie tanie, dobrej jakości, lokalne, ekologiczne i społecznie dostępne?
Wrocławski projekt ma sprawdzić, jak taki system można zbudować w polskich warunkach. Niemcy pokazują rozwiązanie oparte na silnych organizacjach studenckich i częściowym finansowaniu publicznym, Francja – możliwości szerokiego wsparcia państwa, a Skandynawia – kolejne modele społecznego podejścia do żywienia.
MENSA ma natomiast spróbować połączyć te doświadczenia z własnym pomysłem:stołówką opartą na lokalnej żywności, świeżych produktach, kuchni na miejscu, edukacji i integracji społecznej.