Kładka Kazimierz - Ludwinów/ Fot. Emilia Wietecha.
Posłuchaj rozmowy Patryka Kubiaka z dr. Michałem Wiśniewskim.
Czego dowiesz się z tej rozmowy:
- Kraków potrzebuje spokojnej, merytorycznej debaty o architekturze i przestrzeni miejskiej.
- Wieloletni brak spójnego planowania przestrzennego odbija się na jakości rozwoju miasta.
- Miasto powinno zachować kontrolę nad strategicznymi terenami pod przyszłe inwestycje publiczne.
- Rozwój nowych osiedli powinien iść w parze z budową placów, rynków i infrastruktury społecznej.
- Problemy komunikacyjne są ściśle związane z planowaniem przestrzennym, a nie wyłącznie z liczbą samochodów.
Architektura potrzebuje spokojnej rozmowy, a nie internetowych sporów
Zdaniem dr. Michała Wiśniewskiego dyskusje wokół nowych inwestycji w Krakowie – takich jak nowa kładka między Kazimierzem a Ludwinowem – pokazują, że mieszkańcy chcą rozmawiać o architekturze, ale brakuje przestrzeni do rzeczowej debaty. Zamiast pogłębionej dyskusji często pojawiają się emocjonalne spory w mediach społecznościowych, które nie dotykają najważniejszych problemów związanych z kształtowaniem miasta. Ekspert podkreśla, że architektura zbyt rzadko staje się przedmiotem publicznej refleksji, mimo że wpływa na codzienne życie wszystkich mieszkańców.
Architektura została gdzieś zepchnięta na boczny tor i bardzo bym życzył nam wszystkim, żebyśmy częściej na spokojnie, bez emocji (...) mogli znaleźć taką przestrzeń dla rozmowy na temat przestrzeni, w której funkcjonujemy, żyjemy, pracujemy, mieszkamy.
- mówi dr Wiśniewski.
Historyk architektury zwraca uwagę, że debata o przestrzeni nie powinna ograniczać się do spektakularnych inwestycji. Równie ważne są miejsca, z których mieszkańcy korzystają każdego dnia – przystanki autobusowe, toalety publiczne czy niewielkie przestrzenie wspólne. To właśnie one wpływają na jakość życia w mieście. Dyskusja o nowej kładce, ale też wcześniejsza o planowanej filharmonii, pokazuje, że potrzeba takiej rozmowy istnieje, ale wciąż brakuje skutecznego sposobu jej prowadzenia.
Największym problemem Krakowa jest wieloletni kryzys planowania przestrzennego
Wiśniewski mówi, że źródłem wielu współczesnych problemów urbanistycznych jest brak spójnej polityki planistycznej - po wygaśnięciu planu ogólnego w 2003 roku miasto przez lata rozwijało się przede wszystkim w oparciu o decyzje o warunkach zabudowy. Efektem jest chaotyczna zabudowa, trudności z lokalizowaniem nowych inwestycji publicznych oraz degradacja części krajobrazu miasta.
Wydano w naszym mieście w ostatnim ćwierćwieczu rekordową liczbę pozwoleń na budowę (...) w oparciu o warunki zabudowy (...) Mamy dzisiaj wielkie osiedla mieszkaniowe kształtowane w oparciu o tę atrapę, ten pseudomechanizm, który doprowadził do realnej degradacji krajobrazu kulturowego wielu fragmentów naszego miasta
- uważa gość Radia Kraków.
Co trzeba zmienić? Przede wszystkim zarządzanie gruntami publicznymi. Michał Wiśniewski mówi, że miasto i państwo powinny zachować kontrolę nad strategicznymi terenami zamiast je wyprzedawać. To właśnie tam w przyszłości mogłyby powstawać mieszkania komunalne, budynki użyteczności publicznej czy inne inwestycje ważne dla mieszkańców:
Należy zaprzestać wyprzedawania zasobów miasta (...) Należy zadbać o to, aby na tych terenach móc realnie myśleć o rozwijaniu naszego miasta.
Kraków rozwija się szybciej niż jego infrastruktura społeczna
Dynamiczny rozwój nowych osiedli nie był równoważony budową infrastruktury publicznej - przekonuje dr Wiśniewski. Przykładem są domy kultury czy place i rynki lokalne, których w wielu dzielnicach po prostu brakuje. Przestrzenie wspólne powinny powstawać równolegle z nową zabudową, ponieważ to one integrują mieszkańców i budują lokalną tożsamość:
- Powinniśmy sobie zadać pytanie, jak to jest, że mamy 18 dzielnic i w niektórych nie mamy nawet dobrze zaplanowanego i zrealizowanego rynku czy placu. Nie mamy przestrzeni wspólnych - mówi ekspert.
Dr Wiśniewski dodaje, że problemy komunikacyjne nie wynikają wyłącznie z liczby samochodów, ale również z błędów urbanistycznych. Przypomina, że Kraków należy do europejskich miast o najwyższym wskaźniku liczby aut na mieszkańca, a każdego dnia do miasta wjeżdżają setki tysięcy pojazdów:
To jest zagrożenie dla zdrowia. To jest poważny problem społeczny, o którym powinniśmy zacząć dyskutować w kategoriach myślenia o planowaniu przestrzennym i o kształtowaniu krajobrazu kulturowego.