Zostawiamy za sobą zgiełk dnia. Wchodzimy w przestrzeń, gdzie, słowiańska i łotewska mistyka splata się z balearskim chilloutem i soul-reggae-fusion. Niech wiatr poniesie nas na północ, gdzie morskie fale stają się symbolem pamięci o zapomnianych historiach. Gdzie mocno czujemy oddech i puls Bałtyku.
Najpierw powędrujemy klifowymi brzegami Bałtyku na Łotwę. Zajrzymy do Jarmuły, nazywanej niegdyś Saint Tropez północy, gdzie wielkomiejski luksus spotyka się z surową przyrodą, a zapach drogich perfum na deptaku Jarmuły miesza się z wszechobecnym żywicznym zapachem sosen.
Odwidzimy Leśny Park Dzintari - miejsce stworzone z ogromnym szacunkiem dla przyrody. Infrastruktura parku została tu wkomponowana w 200-letni sosnowy bór bez wycinania drzew, a ścieżki poprowadzono na specjalnych drewnianych podestach, aby nie niszczyć ściółki i chronić naturalne siedliska.
Naszą bałtycką wyprawę zakończymy na niemieckiej wyspie Rugia. Będziemy m.in. w jej dawnej stolicy - Arkonie, gdzie czterogłowy Światowid wpatrzony w horyzont władał potęgą czterech stron świata…
Ostatni powiew Bałtyku tego lata już w najbliższą niedzielę w „Południku Café” o godz. 13.05. Zapraszamy!