Zanim trafił do szkoły filmowej w Łodzi Andrzej Wajda studiował w krakowskiej ASP. Kraków dał mu więc przede wszystkim doświadczenie obrazu – patrzenia, kompozycji, symbolu. W jego kinie widać później bardzo „krakowską” wrażliwość: zamiłowanie do kultury inteligenckiej, historii, literatury romantycznej i teatralności. Nieprzypadkowo właśnie tutaj tak silnie związał się ze Starym Teatrem, gdzie realizował swoje najważniejsze spektakle teatralne.
Kraków był też dla niego miejscem pamięci – miasta, w którym historia jest stale obecna. Andrzej Wajda wielokrotnie wracał do tematów polskiej tożsamości, romantyzmu, klęski i moralnych wyborów. Tego rodzaju myślenie o kulturze bardzo dobrze współbrzmiało z krakowską tradycją, czego najlepszym przykładem może być arcydzieło filmowe „Wesele”.
Kraków jest pełen śladów Andrzeja Wajdy, z których największym stało się Muzeum Manggha. Jako dziewiętnastolatek zobaczył w okupacyjnym Krakowie kolekcję japońskich drzeworytów Feliksa Jasieńskiego. To doświadczenie wywarło na nim ogromne wrażenie i ukształtowało jego fascynację Japonią. Po latach przeznaczył całą Nagrodę Kioto na stworzenie w Krakowie Muzeum Manggha, które stało się nie tylko miejscem ekspozycji kolekcji Jasieńskiego, ale także promocją kultury japońskiej.