Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Komisja ds. nadużyć w Kościele. Paulina Guzik: „Papierkiem lakmusowym będzie odpowiedzialność biskupów”

„Nie wyobrażam sobie działalności takiej komisji bez rozmowy ze skrzywdzonymi” – podkreśla w Radiu Kraków dr Paulina Guzik. W audycji „O tym się mówi” komentowała plany powołania komisji badającej pedofilię w Kościele i rozpoczęcie synodu w archidiecezji krakowskiej.

Komisja ds. nadużyć w Kościele. Paulina Guzik: „Papierkiem lakmusowym będzie odpowiedzialność biskupów”
Metropolita krakowski kard. Ryś przemawiający na rozpoczęciu Synodu Diecezjalnego. Fot. M. Lasyk
  • Niezależność komisji badającej nadużycia w Kościele będzie można ocenić dopiero po jej działaniach.

  • Sprawdzianem jej wiarygodności będzie analiza decyzji biskupów w sprawach nadużyć.

  • Kluczowym elementem pracy komisji powinno być wysłuchanie osób skrzywdzonych.

  • Synod w Krakowie ma być przestrzenią rozmowy między duchownymi i świeckimi.

Posłuchaj audycji

O rozpoczętym w Krakowie synodzie diecezjalnym i planowanej komisji badającej nadużycia seksualne w Kościele rozmawialiśmy w programie „O tym się mówi”. Gościem Radia Kraków była dr Paulina Guzik z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II i publicystka „Tygodnika Powszechnego”.

Komisja ds. pedofilii w Kościele

O jakiej komisji badającej nadużycia seksualne mówią przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski? Czy będzie ona rzeczywiście niezależna?

Rzeczywiście pojawiają się takie wątpliwości i pewnie będą one obecne dopóki nie zobaczymy, jak ta komisja działa. Chcę wierzyć, że będzie niezależna, bo doświadczenia z całego świata pokazują, że tylko w pełni niezależne komisje są w stanie dojść do prawdy.

Papierkiem lakmusowym będzie to, czy do odpowiedzialności zostaną pociągnięci biskupi. Jeśli komisja ma tylko pokazać, ile było spraw i przedstawić statystyki dotyczące sprawców czy osób skrzywdzonych, to można to zrobić stosunkowo szybko. Największym problemem w całym Kościele jest jednak badanie decyzji biskupów i tego, jak postępowali w tych sprawach.

Co powinno być podstawą pracy takiej komisji?

Nie wyobrażam sobie działalności takiej komisji bez rozmowy ze skrzywdzonymi. To oni są najważniejszymi świadkami w tych sprawach. Na całym świecie właśnie od tego zaczynano – od słuchania osób, które doświadczyły przemocy.

Potrzebni są też ludzie, którzy potrafią słuchać. To wymaga wiedzy, doświadczenia i wrażliwości, także psychologicznej czy terapeutycznej.

Tak jak w Łodzi i Sosnowcu? Krakowski Kościół gotowy na komisję ds. nadużyć seksualnych

Anna Kluz- Łoś

Doświadczenia z diecezji sosnowieckiej

Czy punktem odniesienia mogą być działania komisji w diecezji sosnowieckiej?

Tak, to bardzo ważne doświadczenie. Tam zaczęto od wysłuchania skrzywdzonych i od zajęcia się sprawami, które mogły się przedawnić. Chodziło o to, żeby pomóc tym osobom i umożliwić zgłoszenie spraw do organów ścigania.

To często ludzie z bardzo trudnymi doświadczeniami – krzywda z dzieciństwa potrafi mieć wpływ na całe życie. Dlatego pierwszym krokiem było przyjęcie ich świadectw.

Dopiero w kolejnym etapie komisja zajmuje się analizą decyzji podejmowanych przez hierarchów i sprawdza, czy miały one wpływ na dalsze krzywdy.

Czy podobna komisja powinna powstać w archidiecezji krakowskiej?

Moim zdaniem tak. Kardynał Grzegorz Ryś mówił już wcześniej, że takie komisje powinny powstać w każdej diecezji. Doświadczenie pokazuje, że bez pracy na poziomie lokalnym trudno mówić o działaniach na poziomie ogólnopolskim.

Otwarcie archiwów pozwala zobaczyć pełny obraz spraw. Badania historyczne pokazują często bardziej złożony kontekst wydarzeń niż wcześniejsze medialne interpretacje.

Synod w Krakowie

Rozpoczął się także synod w archidiecezji krakowskiej. Czy pokazuje on podziały w Kościele?

Podziały między środowiskami określanymi jako bardziej liberalne i bardziej konserwatywne w Kościele istniały właściwie zawsze. Myślę jednak, że kardynał Grzegorz Ryś w pewnym sensie znajduje się pomiędzy tymi nurtami i może być postacią, która łączy różne środowiska w Kościele krakowskim.

Oczywiście pojawiają się głosy sceptyczne wobec samej idei synodu. Niektórzy pytają, po co w ogóle takie spotkania i czy nie oznacza to wprowadzania do Kościoła czegoś na kształt demokracji parlamentarnej. Tymczasem chodzi o coś zupełnie innego.

Sekretarz generalny Synodu Biskupów kardynał Mario Grech, który był w Krakowie w miniony weekend, przypominał, że Kościół od czasów apostolskich nie może zatrzymać się w miejscu. Gdybyśmy pozostali przy dawnych formach, wszystko wyglądałoby dziś tak samo jak dwa tysiące lat temu. Tymczasem świat się zmienia, a Kościół mierzy się z nowymi wyzwaniami.

Dobrym przykładem jest Sobór Watykański II i decyzja o wprowadzeniu języków narodowych do liturgii zamiast łaciny. To była ogromna zmiana, która pozwoliła Kościołowi lepiej docierać ze swoim przesłaniem do współczesnych ludzi.

Czego można oczekiwać po tym synodzie?

Najbardziej liczę na wzajemne słuchanie. W Kościele krakowskim, który jest bardzo tradycyjny, potrzebne jest miejsce spotkania świeckich i duchownych.

Kościół w Polsce jest w dużej mierze klerykalny, ale ten klerykalizm nie dotyczy tylko księży. Często wynika także z postawy świeckich, którzy traktują duchownych w bardzo hierarchiczny sposób.

Kardynał Ryś: potrzebujemy przeorać ziemię krakowskiego Kościoła

Radio Kraków

Tymczasem – jak przypomina papież Franciszek – pasterz powinien „pachnieć owcami”, czyli być blisko ludzi, znać ich problemy i doświadczenia. Chodzi o to, by księża byli obecni w życiu wspólnoty i rozumieli, z jakimi wyzwaniami mierzą się dziś rodziny czy młodzi ludzie.

Dlatego synod może być ważną przestrzenią rozmowy. Kardynał Ryś w liście do wiernych pisał, że często najbardziej krytyczne wobec synodu są osoby, które w ogóle nie wzięły udziału w spotkaniach. Zaproszenie jest więc proste: przyjdźcie i powiedzcie, co wam leży na sercu. Dopiero od takiego wzajemnego słuchania może zacząć się prawdziwa rozmowa.

Nasz gość

Dr Paulina Guzik jest adiunktem na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, specjalizuje się w badaniu komunikacji kryzysowej i instytucjonalnej w Kościele Katolickim. Dr Guzik jest także dziennikarką, szefową działu międzynarodowego amerykańskiej agencji informacyjnej OSV News, w latach 2016-2024 prowadziła programy "Między Ziemią a Niebem" i "Balans Bieli" w Telewizji Polskiej. Laureatka nagrody Ślad im. Biskupa Jana Chrapka w 2021 roku, w 2022 nominowana do Nagrody Radia Zet  im. Andrzeja Woyciechowskiego za reportaże śledcze w "Więzi."

Dr Paulina Guzik. Rozmowa o komisji ds. nadużyć w Kościele i synodzie krakowskim
Dr Paulina Guzik z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II i publicystka „Tygodnika Powszechnego”

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"