Droga artystyczna Alicji Jasiny rozpoczęła się w Szczecinie, skąd wyjechała na studia do Wielkiej Brytanii, a następnie do Los Angeles. To właśnie tam powstał jej dyplomowy film „Once Upon a Line”, który w 2016 roku trafił na oscarową shortlistę i zdobył prestiżową nagrodę Student Academy Award. Sukces przyszedł bardzo szybko, co – jak przyznaje artystka – było zarówno ogromną szansą, jak i źródłem presji.
Znakiem rozpoznawczym twórczości Jasiny jest minimalizm. W „Once Upon a Line” za pomocą prostej kreski opowiada historię poszukiwania własnej drogi, miłości i tożsamości. Reżyserka podkreśla, że w animacji najważniejszy jest pomysł i emocje, a nie liczba detali. Każdy element na ekranie powinien służyć opowiadanej historii.
Artystka przyznaje, że proces tworzenia animacji wymaga cierpliwości i samotnej pracy. Mimo rozwoju technologii i mediów społecznościowych największą wartość wciąż mają dla niej spotkania z widzami. To reakcje publiczności podczas festiwali przypominają jej, dlaczego przez miesiące pracuje nad kolejnymi projektami.
Najnowszy film Alicji Jasiny, prezentowany podczas Krakowskiego Festiwalu Filmowego, opowiada o młodym raperze poszukującym własnego głosu. Towarzyszy mu nietypowa bohaterka – parówka, będąca uosobieniem wewnętrznego krytyka. To kolejny przykład charakterystycznego dla reżyserki połączenia humoru, symboliki i refleksji nad ludzkimi emocjami.
Choć jej twórczość krąży po świecie, sama Alicja Jasina podkreśla, że po latach zagranicznych doświadczeń najważniejszy okazał się powrót do Polski. To tutaj, jak mówi, zamknęło się pewne koło – i rozpoczął nowy etap zarówno życia, jak i artystycznej drogi.