Hulajnoga porzucona przed wejściem do muzeum to nie przypadek, a... eksponat. Drzwi do zamkniętej toalety z napisem - "klucz u portiera" też na szczęście są tylko częścią ekspozycji. Wystawa zat. „Epoka (Nie)dostępności” to wspólna inicjatywa Muzeum Narodowego w Krakowie oraz Fundacji Avalon. W salach Galerii Sztuki Polskiej XX i XXI wieku zobaczyć można obiekty związane z brakiem dostępności — symbolizują ograniczenia, których doświadczają w życiu codziennym osoby z niepełnosprawnościami. Czym w praktyce może być "niedostępność", kto potrzebuje "dostępności" i czy, w kontekście wystawy, można tak naprawdę ustalić jakieś kryteria "normalności"? Z Heleną Szczuką-Kalensky z Fundacji Avalon rozmawia Justyna Nowicka.
Hulajnoga porzucona przed wejściem do muzeum to nie przypadek, a... eksponat. Fot. Fot. Maciej Krüger - dzięki uprzejmości Muzeum
Mówi się, że dostępność to jest umożliwienie korzystania ze wszystkich płaszczyzn życia osobom o specjalnych, szczególnych potrzebach. Ja osobiście nie lubię takiego sformułowania, ponieważ uważam, że potrzeby mamy wszyscy takie same. Każdy chce się swobodnie przemieszczać, korzystać z dobrodziejstw natury, być aktywnym uczestnikiem życia kulturalnego, zwiedzać, chodzić do restauracji, chociażby korzystać z toalety w miejscach poza domem. A rzeczywiście z tym wszystkim jest ciągle problem. Wszyscy mamy też prawo i chęć komunikowania się, a jest ogromna grupa ludzi, która rzeczywiście nie może tych potrzeb realizować w ten sam sposób jak osoby, które nie doświadczają na co dzień niepełnosprawności. A czym jest niepełnosprawność, i czym jest sprawność też mogłybyśmy rozmawiać bardzo długo, to bardzo szeroki problem.
Taki przykład: zbyt wysoko zamontowana umywalka w publicznej toalecie jest słabo dostępna dla "normalnej" osoby, która ma po prostu mniej, niż 160 cm wzrostu. To żaden problem w porównaniu z niedostępnością galerii sztuki dla osoby na wózku na przykład, z powodu schodów. Ale już tu widzimy, że nasza rozmowa może się toczyć na wielu poziomach.
No właśnie. Muzeum Narodowe w Krakowie akurat jest w mojej ocenie dostępne. Są oczywiście przestrzenie, do których rzeczywiście trudno się dostać, ale to wynika po prostu z projektu architektonicznego. Te właśnie schody stały się jednym z eksponatów naszej wystawy, nie było bowiem możliwości, żeby zainstalować tam windę, czy jakiś podnośnik, czy podjazd. Natomiast chciałabym też zwrócić uwagę na to, że często myśląc o sobie z niepełnosprawnością widzimy wyłącznie ten piktogram człowieka na wózku. To też stereotyp.
Fot. Maciej Krüger - dzięki uprzejmości Muzeum
I ja weszłam w ten stereotyp...
Osób z niepełnosprawnościami w Polsce jest ponad pięć milionów, i to są naprawdę bardzo indywidualne historie. Natomiast jeżeli chodzi o eksponaty na wystawie, one dotyczą bardzo wielu płaszczyzn, bo mamy zarówno właśnie bariery natury architektonicznej, urbanistycznej, związanej z projektowaniem przemysłowym, użytkowym.
Do tego jest bariera dotycząca chociażby dostępności kultury, na przykład braku tłumaczeń na polski język migowy. Nie ma tłumaczeń programów telewizyjnych, filmów. Bardzo dużo osób głuchych zwraca uwagę na to, że oni nie znają kanonu kinematografii polskiej, ponieważ te filmy są albo bez napisów, albo nie ma tłumacza PJM-u, a np. kinematografię zagraniczną kojarzą całkiem nieźle, dlatego że istnieje już wymóg przetłumaczenia ich na język polski. Na dodatek trzeba pamiętać, że nauka tego języka w wersji pisanej, dla osoby głuchej od urodzenia, jest jak nauka języka obcego.
Fot. Maciej Krüger - dzięki uprzejmości Muzeum
Czy głównym problemem są w tym wypadku pieniądze? Bo jest wiele miejsc, gdzie dyrektorzy, szefowie instytucji mają świadomość niedostępności i chcieliby tę dostępność rozszerzać, ale zwyczajnie brakuje na to środków.
Problem oczywiście jest, bo dostępność kosztuje, to jasne. Ale od pewnego czasu staramy się rozmawiać o dostępności nie jako koszcie, ale jako inwestycji. Odmieniamy perspektywę. Zresztą pokutuje obraz osoby niepełnosprawnej jako bardzo roszczeniowej, uważającej, że jej "się należy". Ale przecież ta dostępność oznacza także godność, po prostu wolność. Wolność wyboru, decydowania o własnym życiu. To nie są fanaberie roszczeniowej mniejszości, liczącej, bagatela, 5 milionów osób...Na każdym etapie życia, każdy z nas, z różnych powodów, może do tej mniejszości dołączyć.
Fot. Maciej Krüger - dzięki uprzejmości Muzeum
Dostępność wystawy w MNK:
Tuż przy wejściu do budynku jest miejski płatny parking podziemny, w ramach którego wydzielono miejsca postojowe dla osób z niepełnosprawnością (sprawdź). Dalej przy Błoniach znajdują się dwie koperty parkingowe.
Dzięki zamontowaniu specjalnych wind zewnętrznych i wewnętrznych, platform schodowych oraz przenośnych szyn, Gmach Główny Muzeum Narodowego w Krakowie jest niemal całkowicie dostępny dla osób poruszających się na wózku lub o kulach (brak windy do szatni, i antresoli na II piętrze). Przy schodach z lewej strony wejścia głównego jest winda zewnętrzna. Drzwi wejściowe są duże i opatrzone w bardzo silne siłowniki, które mogą utrudniać ich otwieranie.
W budynku jest kawiarnia. Dostępne toalety znajdują się na parterze i na drugim piętrze (w przestrzeni Galerii XX i XXI wieku). Przewijak znajduje się w największej toalecie na parterze oraz w toalecie damskiej przy szatni na poziomie – 1.
W holu głównym na parterze znajdują się: dotykowa udźwiękowiona tablica informacyjna z opisem przestrzeni budynku w języku polskim, angielskim i ukraińskim oraz wózki do dyspozycji widzów.
Wystawa:
Przy eksponatach znajdują się tabliczki z opisem eksponatu w alfabecie Braille'a. Do każdego obiektu przygotowano również opis w formie audiodeskrypcji, nagranie można odtworzyć po zeskanowaniu kodu QR umieszczonego na tabliczce. Wszystkie eksponaty można dotykać. Wkrótce uruchomiona zostanie opcja zwiedzania wystawy dla osób o różnych potrzebach — oprowadzanie audiodeskrypcyjne oraz w Polskim Języku Migowym. Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu mailowego: [email protected].
Problem w tym, że chyba większość muzeów znajduje się w budynkach zabytkowych - zatem nie zawsze można je przebudować tak, by nie na ruszać zabytkowych elementów. Myślę,że czasami ważniejsza jest po prostu informacja o tym, że budynek jest niedostępny lub dostępny tylko częściowo.
Pozdrawiam.
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.