-
Szczegółowa lista projektów programu SAFE powinna pozostać niejawna, chodzi o względy bezpieczeństwa.
-
Najpilniejsze potrzeby to obrona powietrzna, zapasy amunicji oraz systemy dronowe i antydronowe.
-
Program obejmuje nie tylko wojsko, także inne służby i infrastrukturę państwa.
-
Polski przemysł zbrojeniowy ma spory potencjał, ale wymaga inwestycji i wsparcia.
-
Skala finansowania jest porównywalna z rocznym budżetem MON i może przyspieszyć modernizację sił zbrojnych.
- A
- A
- A
Dlaczego lista projektów z programu SAFE nie powinna być jawna? "Byłby to prezent dla potencjalnych wrogów"
Środki z programu mają trafić nie tylko do armii, ale również do innych służb. To element budowania odporności państwa – od zdolności operacyjnych po zaplecze szkoleniowe i serwisowe. Skala finansowania porównywalna z rocznym budżetem MON może w krótkim czasie bardzo zmienić potencjał obronny kraju. "Pełnoskalowy konflikt w Ukrainie wyraźnie wskazał wszystkim, że całe NATO ma ogromne problemy z zasobami amunicji. Przede wszystkim mówimy o amunicji artyleryjskiej 155 milimetrów, której mnóstwo zużywa się w ciągu jednego dnia walki" - tłumaczył na antenie Radia Kraków prof. Dariusz Kozerawski (Katedra Bezpieczeństwa Narodowego Uniwersytetu Jagiellońskiego).Jawność czy tajemnica? Granice przejrzystości w sprawach obronności
Profesor podkreśla, że opinia publiczna powinna znać ogólny kierunek wydatków, jednak szczegółowa lista 139 projektów musi pozostać niejawna. Upublicznienie konkretnych informacji o systemach uzbrojenia i inwestycjach oznaczałoby – jego zdaniem – przekazanie wrażliwych danych potencjalnym przeciwnikom. Program ma nie tylko wzmacniać Polskę, lecz także zdolności całej wschodniej flanki NATO:
Zrobiono by ogromną przysługę wszelkiego rodzaju siłom nieżyczliwym Polsce, udostępniając tak szczegółowe dane, jakie systemy uzbrojenia, instalacje i inwestycje w najbliższym roku będziemy chcieli rozwijać. To się przekłada nie tylko na poziom obronności państwa polskiego, ale też na zwiększenie zdolności wschodniej flanki NATO.
Jakiego sprzętu potrzebują sił zbrojne? Profesor wymienia obronę powietrzną i przeciwrakietową, wskazując na doświadczenia z 2025 roku, gdy skuteczność reakcji na wtargnięcie dronów była bardzo niska. Drugim obszarem jest produkcja i magazynowanie amunicji, zwłaszcza artyleryjskiej kalibru 155 mm. Trzecim – rozwój systemów bezzałogowych i antydronowych.
Pełnoskalowy konflikt w Ukrainie wyraźnie pokazał, że całe NATO ma ogromne problemy z zasobami amunicji. Zwłaszcza jeżeli chodzi o amunicję artyleryjską 155 milimetrów, której bardzo wiele zużywa się w ciągu jednego dnia walki. W temacie dronów i systemów antydronowych – mamy tu jeszcze wiele do zrobienia
- tłumaczy gość Radia Kraków.
Program nie tylko dla wojska
Program SAFE nie ogranicza się wyłącznie do modernizacji armii. Pieniądze mogą być wykorzystane także na rozwój infrastruktury, szkolenia, serwisowanie sprzętu, wzmocnienie innych służb – policji czy Straży Granicznej. Profesor zwraca uwagę, że nawet częściowe wykorzystanie funduszy w kraju będzie wzmocnieniem państwa i jednocześnie odciążeniem budżetu.
Wśród przykładów krajowych możliwości produkcyjnych profesor wskazuje Hutę Stalowa Wola – producenta haubic Krab, bojowych wozów piechoty Borsuk, systemów wieżowych ZSSW-30 czy systemów minowania. Zwraca uwagę także na możliwość produkcji luf artyleryjskich – technologicznie zaawansowany element, który świadczy o kompetencjach przemysłu.
W Hucie Stalowa Wola buduje się bojowy wóz piechoty Borsuk, zdalnie sterowane zestawy wieżowe trzydzieści milimetrów, systemy minowania. A lufy – od 30 do 155 milimetrów - to naprawdę wysoka technologia. Odpowiednie wsparcie oznaczałoby jakościowy, cywilizacyjny skok technologiczny i wielokrotnie zwiększone moce produkcyjne
- zauważa ekspert.
Kozerawski podkreśla, że żadne państwo w Europie nie jest dziś samowystarczalne w produkcji zbrojeniowej. Współpraca międzynarodowa jest koniecznością. Jednocześnie wskazuje na strategiczne znaczenie bydgoskiego Nitro-Chemu – największego w NATO producenta materiałów wybuchowych:
Inwestycja w Nitro-Chem to zapewnienie własnej suwerenności, jeśli chodzi o produkcję materiałów wybuchowych. Bez nich nie ma produkcji amunicji. A później to również ogromne zyski i przychody ze sprzedaży dla sojuszników.
Skala środków i warunki finansowe
Kwota 200 mld zł – według profesora – jest porównywalna z rocznym budżetem Ministerstwa Obrony Narodowej. Pieniądze mają być pozyskane na preferencyjnych warunkach kredytowych. Uważa, że to szansa na szybkie zwiększenie zdolności obronnych, przy relatywnie niskim koszcie finansowania:
To są ogromne pieniądze, które w stosunkowo krótkim czasie możemy zainwestować we własne bezpieczeństwo. Mówimy o pożyczce na wyjątkowo dobrych warunkach. Trzy procent to nie jest niekorzystna oferta, zwłaszcza w porównaniu z wcześniejszymi zobowiązaniami na sześć procent.
%article_3714828
Komentarze (1)
Najnowsze
-
21:27
Prezydent zdecydował, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny instrument SAFE
-
21:20
Tym razem nie zobaczymy tu dzieł Kantora
-
20:46
Tłumy na ponownym rozświetleniu kultowego neonu w Nowej Hucie. "Niech świeci przez długie lata"
-
20:32
Muzyczne urodziny Bacha w Krakowie. Już po raz 30.!
-
19:56
Wisła Kraków gotowa na Miedź Legnica. "Będziemy pisali nową, świeżą historię"
-
19:55
Na razie bez decyzji w sprawie meczu Śląsk-Wisła
-
19:39
Intymna opowieść o tęsknocie za utraconym domem. Premiera w Teatrze im. Słowackiego
-
19:32
Historia wsi, która zniknęła pod wodą. „Wyspa” w Teatrze Słowackiego
-
18:45
Tunel i estakada połączą Tymbark z Limanową. Kolejny etap budowy linii Podłęże–Piekiełko
-
18:28
90-te urodziny obchodzi ksiądz profesor Michał Heller. "Gwiazdy" - reportaż Anny Łoś
-
18:06
Burzliwe obrady Aglomeracji Tarnowskiej. Prezydent Tarnowa wychodzi z sali i mówi o „próbie wrogiego przejęcia”
-
16:32
Nowe ciężarówki, drony i agregaty. Miasto wzmacnia system bezpieczeństwa
-
16:10
Kardynał Ryś zaprasza na synod. „To próba wysłuchania ludzi Kościoła”
-
15:49
Parking przy dworcu w Nowym Sączu już teraz pęka w szwach. Co będzie, gdy ruszy szybka kolej do Krakowa?
-
15:40
Luka Elsner zostaje w Cracovii. „Poproszono mnie o pozostanie”
-
14:51
"Lodówka to nie tylko urządzenie". Wystawa o sprzętach, które zmieniły nasze życie
-
13:56
"Jest to niezwykłe świadectwo pamięci". Społeczne Archiwum Grybowa przywraca historię jego mieszkańców
-
13:39
Coraz więcej osób buduje prywatne schrony. Jakie są koszty?
-
12:56
Kiedy można się spodziewać widocznych skutków obrad synodu?