-
Zgłoszenie przemocy to dopiero początek — potrzebne są konkretne, długofalowe działania.
-
Wsparcia wymagają zarówno osoby pokrzywdzone, jak i nieletni sprawca.
-
Prawo i praktyka mają trudność z nadążeniem za nowymi formami przemocy cyfrowej.
-
Reakcja szkoły budzi pytania i będzie przedmiotem kontroli kuratorium.
-
Problem ma głębsze źródła — w kulturze komunikacji, technologii i braku nadzoru nad tym, co widzą dzieci.
- A
- A
- A
Uczeń stworzył i rozpowszechniał fejkowe, nagie zdjęcia koleżanki. Kuratorium zapowiada kontrolę w XLIV LO w Krakowie
Uczeń XLIV liceum stworzył i rozpowszechnił wśród rówieśników pornograficzne zdjęcie z wizerunkiem koleżanki. Sprawa została zgłoszona, ale przez wiele tygodni nie trafiła na policję, a uczennice — jak twierdzą rodzice — zamiast wsparcia usłyszały, że przesadzają. Sprawę bada policja i krakowski magistrat, opisała ją "Gazeta Wyborcza". O cyberprzemocy, hejcie i uważności ze strony dorosłych rozmawialiśmy na antenie Radia Kraków z Gabrielą Olszowską, małopolską kurator oświaty.Cyberprzemoc w liceum: między reakcją szkoły a realną pomocą
To, co wydarzyło się w krakowskim liceum, nie kończy się na samym akcie przemocy. Równie ważne jest to, co dzieje się później — czy młodzi ludzie dostają wsparcie, czy dorośli reagują adekwatnie i czy system potrafi działać nie tylko formalnie, ale też uważnie.
Przede wszystkim osoby, które zostały skrzywdzone takimi zachowaniami, myślę także o młodzieży, dzieciach, młodych kobietach i młodych mężczyznach powinny znaleźć pomoc. I słusznie, dziewczęta zwróciły się o pomoc (…). Ale potem trzeba rozważnie działać, to są kompetencje dyrektora szkoły, udzielając pomocy
- mówi Gabriela Olszowska.
Zgłoszenie sprawy to dopiero początek. Sama rozmowa z uczniami nie wystarcza, jeśli za nią nie idzie realne wsparcie i gotowość do dalszego działania. Istnieje też obawa, że reakcja mogła być niewystarczająca — a to rodzi ryzyko, że młodzi ludzie przestaną zgłaszać podobne sytuacje. "Czasami nie wystarczy porozmawiać, czasami trzeba być w gotowości"- mówi Olszowska.
Sprawca też jest dzieckiem
Odpowiedzialność nie wyklucza wsparcia. W tej sytuacji sprawca nie jest dorosłym przestępcą, ale nieletnim, który również powinien zostać objęty działaniami wychowawczymi. To nie oznacza relatywizowania czynu, ale próbę pracy nad jego konsekwencjami. Olszowska tłumaczy:
To może być zaskakujące, ale wsparcia wymaga również sprawca. To osoba niepełnoletnia, dlatego wobec niej także trzeba podjąć odpowiednie działania. Chłopiec powinien przejść proces, który pokaże mu, jak właściwie się zachowywać – zarówno w tej konkretnej sytuacji, jak i w relacjach z innymi ludźmi.
Kwalifikacja tego typu czynów nie jest oczywista. W grę wchodzą różne możliwe naruszenia — od godności po kradzież tożsamości. Jednocześnie pojawia się nowy kontekst: wykorzystanie narzędzi opartych na sztucznej inteligencji, które jeszcze bardziej komplikują sytuację.
Z tego, co wiem (…) policja po zgłoszeniu zwróciła się do sądu z rozpytaniem, jak zakwalifikować ten czyn (…) nie do końca są jasne, zachodzi podejrzenie kradzieży tożsamości, naruszenia godności, bardzo wiele skomplikowanych rzeczy
- dodaje gościni Radia Kraków.
Szkoła pod kontrolą i pytania o procedury
Zapowiedziana kontrola ma odpowiedzieć na pytania, jakie działania podjęto i czy sprawę zgłoszono odpowiednio szybko. W tle pojawia się kwestia obowiązków wynikających z przepisów i ewentualnych zaniedbań.
Będziemy wyjaśniać i sprawdzać. Jeżeli coś nie było w porządku, szkoła dostanie zalecenia i będziemy musieli rozważyć, czy to, że pani dyrektor zgłosiła bardzo późno tę sprawę (…) nie narusza lex Kamilek
- mówi Olszowska.
I dodaje:
Już dziewięcio-, dziesięcioletnie dzieci są po kontakcie z ostrą pornografią. (…) Bardzo proszę rodziców, żeby jednak nie lekceważyli sytuacji, kiedy dziecko nagle znika w swoim pokoju z komórką.
Komentarze (5)
Najnowsze
-
14:51
Płacą za abonament parkingowy, ale nie mają gdzie parkować. Mieszkańcy Tarnowa oburzeni
-
14:18
Wesele jak za dawnych lat na krakowskim Kazimierzu
-
13:48
Gdy czas działa przeciwko sądom. Dr Czarnecki o procesie w sprawie śmierci Jerzego Ziobry
-
13:44
Zawróciła przed tunelem na Zakopiance i pojechała pod prąd. Policja szuka kierującej BMW [FILM]
-
12:51
Rekordowa edycja Summer Jazz Festival Kraków. Ponad 170 koncertów i światowe gwiazdy jazzu
-
12:42
Żywienie kliniczne ratuje życie. "Niedożywiony pacjent onkologiczny może zostać zdyskwalifikowany z leczenia"
-
12:01
Sukcesja w firmie rodzinnej. Czy zmiana profilu działalności to błąd?
-
11:59
Nikt nie pomógł 14-letniej Natalii z Andrychowa. Jest akt oskarżenia wobec trzech policjantów
-
11:40
"Kraków jest sierotą po Jacku Majchrowskim". Politolog o zaskakujących wynikach krakowskiego sondażu
-
11:32
Burza wokół przyszłości ulicy Starowiślnej. Projekt trafił do kosza?
-
11:13
Groźny wypadek podczas prac polowych koło Limanowej. Rolnik trafił do szpitala
-
10:59
Wypadek w Targowisku. Zderzyli się kierowcy osobówki i motocykla
-
10:57
Dlaczego podczas kataru jedzenie traci smak? Korepetycje z edukacji zdrowotnej. Lekcja 37
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 2. - Powojenny Kraków leczy rany
-
10:17
Zakrzówek wraca do życia. Kąpielisko zostanie otwarte w weekend
-
09:36
Pijany kierowca autokaru miał zawieźć uczniów na wycieczkę. Zatrzymała go policja
-
09:14
Iga na trawie, czyli czas sprawdzianu dla mistrzyni Wimbledonu
-
08:53
Mandat z autostrady A4? To pułapka. Oszuści znów atakują kierowców
-
15:05
Zdrowie zaczyna się w jamie ustnej