Spokojnie, nie panikujemy. Nasza cyfrowa złota rączka nigdzie się nie wybiera. Ten mail to klasyczny wałek. Pijemy poranną kawę, otwieramy skrzynkę mailową, a tam dramatyczny komunikat - "twoja płatność za Chat GPT została odrzucona". Twoje konto zaraz wyparuje, a ty zostaniesz w epoce kamienia łupanego.
Brzmi groźnie? O to właśnie chodzi. To czysta gra na emocjach. Cyberprzestępcy doskonale wiedzą, że bez sztucznej inteligencji wielu z nas czuje się jak bez ręki. Piszemy nią maile, planujemy obiady, a niektórzy pewnie proszą o plan dnia. Oszuści ubrali się w garnitury Open AI i rozsyłają kampanię phishingową.
Działają jak wytrawny kieszonkowiec na tłocznym peronie. Najpierw robią sztuczny tłok i zamieszanie, a kiedy ty ze strachu tracisz czujność, wyciągają portfel. W tym mailu masz ładny, błyszczący przycisk "Zaktualizuj dane płatności". Klikasz, lądujesz na stronie, która wygląda kropka w kropkę jak oryginał, wpisujesz numer karty, kod z smsa i... pieniądze z konta parują szybciej niż woda na patelni.
Jak się przed tym bronić? Zasada jest banalnie prosta. Nigdy nie klikaj w linki z maili o płatnościach. Jeśli dostaniesz taki komunikat, zignoruj go, otwórz przeglądarkę, wejdź na oficjalną stronę Chat GPT albo odpal apkę w telefonie i sprawdź w ustawieniach konta, czy faktycznie coś jest nie tak.
Kiedy już obronisz swój portfel, nie bądź obojętny. Zgłoś takiego fejka do chłopaków z CERT Polska. Możesz to zrobić w dwie minuty przez formularz na stronie incydent.cert.pl albo klikając w aplikację mObywatel w usłudze "Bezpiecznie w sieci". Każde takie zgłoszenie to dla oszustów cyfrowy liść w twarz, który ratuje portfel innym.
Chat GPT ma nam pomagać w pisaniu wierszy czy pracy, a nie pisać smutne scenariusze dla naszych oszczędności. Jeśli damy się nabrać, to sztuczna inteligencja nie napisze już nam romantycznego listu. Najwyżej pomoże napisać wniosek o zasiłek do MOPSu.