Fontanna na Rynku Głównym/ Fot. Ola Sobczak.
Czego dowiesz się z tej rozmowy:
- Mieszkańcy oczekują fontanny spokojnej, nawiązującej raczej do znanych form niż radykalnie nowej.
- Obecna konstrukcja jest efektem problemów projektowych, technicznych i zaniedbań.
- Projekt nowej fontanny jest bardziej złożony, niż się wydaje — głównie z powodów użytkowych i konstrukcyjnych.
- Rynek Główny wymaga powściągliwości — nie jest miejscem na spektakularne formy.
- Bardziej odważne projekty architektoniczne planowane są w innych częściach Krakowa.
Posłuchaj rozmowy Rafała Nowaka-Bończy z Januszem Sepiołem.
Fontanna na Rynku: między sentymentem a nieufnością wobec nowego
Konsultacje społeczne dotyczące nowej fontanny na Rynku Głównym pokazały dość wyraźny kierunek oczekiwań mieszkańców. Janusz Sepioł tłumaczy, że nie chodzi o wierne odtworzenie dawnej formy, ale o coś, co będzie oswojone i wpisane w pamięć miejsca. Owszem, jest sentyment do fontanny projektu Bogdana Zina, choć nikt nie oczekuje jej rekonstrukcji.
To jest dość popularny pogląd, że nowa fontanna powinna przypominać tę profesora Zina. Ale już na pytanie, czy to ma być konkretnie fontanna Zina przeniesiona z parku w Jerzmanowicach, bo tam w tej chwili się znajduje — niewielu odpowiada twierdząco. Sentyment wobec fontanny Zina jest niewątpliwy, chociaż do "nowego" odnosimy się z nieufnością
- mówi Janusz Sepioł.
Fontanna, która dziś stoi na Rynku Głównym nie jest wyłącznie efektem nietrafionego gustu, ale splotu decyzji projektowych, wykonawczych i późniejszych zaniedbań. Jej forma była powiązana z funkcją techniczną związaną z muzeum podziemnym, co wpłynęło na skalę i konstrukcję.
Pomysł był bardzo oryginalny. Niestety fontannę niezbyt szczęśliwie zaprojektowano, fatalnie wykonano (…) Wymyślono, że musi być taki wielki otwór w Rynku, miejsce na przenoszenie dużych urządzeń. I wymyślono, że to będzie dziura pod fontanną. (…) Co spowodowało, że fontanna jest znacznie większa niż ta profesora Zina, bo ten otwór jest potężny
- dodaje główny architekt miasta.
Kiedy „prosta fontanna” przestaje być prosta
Nowy projekt — choć z pozoru banalny — okazuje się zadaniem złożonym technicznie. Sepioł zwraca uwagę, że trzeba uwzględnić nie tylko estetykę, ale też sposób użytkowania przestrzeni i realne obciążenia konstrukcji:
Zdawałoby się: no cóż, banał, fontanna. Ale jak zaczynamy dokładać różne techniczne szczegóły, robi się to skomplikowane. (…) Mamy problem z tym, że ludzie wchodzą do fontanny, więc ona musi wytrzymać ciężar kilkunastu osób, plus wodę. I robią się już wielkie konstrukcje.
Wbrew intuicji, mieszkańcy nie oczekują efektownej, „showowej” fontanny.
Było pytanie, czy tam powinny być jakieś instalacje, żeby można było muzykę puszczać. Ten pomysł nie ma entuzjastów. (…) Tak samo kolorowe oświetlenie, jakieś pokazy. Ma być spokojnie - byle woda szumiała, była w miarę czysta i można było sobie przy tym przysiąść
- dodaje rozmówca.
Sepioł wyraźnie oddziela Rynek Główny od przestrzeni, w których można pozwolić sobie na architektoniczne eksperymenty - centrum miasta wymaga powściągliwości:
Na Rynku nie ma miejsca na nadzwyczajne fajerwerki. Tam jest tyle wspaniałych rzeczy, nie próbujmy ich przekrzyczeć.
Odważne projekty tak, ale gdzie indziej
To nie znaczy jednak, że Kraków rezygnuje z bardziej wyrazistych form. Architekt wskazuje miejsca, gdzie takie rozwiązania są planowane — zwłaszcza tam, gdzie można budować nową jakość przestrzeni:
Plac Armii Napoleona — tam bym chciał mieć coś dużego, nowoczesnego, zwracającego uwagę. (…) Duże płaszczyzny wody, żeby Wawel odbijał się w tej wodzie. (…) A na Wesołej powrót stawów, które tam kiedyś były.
Sepioł nie ukrywa, że chciałby widzieć w Krakowie bardziej wyraziste realizacje architektoniczne, ale zauważa też zmianę globalnych trendów:
Gwiazdy architektury ("starchitects") miały swój czas, to był na przykład efekt Bilbao. Moda na bardzo odjazdową architekturę trochę minęła.To się najbardziej podoba w takich miejscach jak Turkmenistan czy Kirgistan. Ale są obiekty, jak na przykład Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, które pokazują, że takie projekty mają sens. Wokół nich buduje się nowe otoczenie.