Pretekstem do spotkania były urodziny Adama Ziemianina, jego najnowszy tomik „Znowu i jeszcze” oraz przygotowywane wspólne wydawnictwo obu artystów – „Zachwyty brzytwy”, łączące wiersze Ziemianina z akwarelami Bieleckiego.
„Zachwyty brzytwy”, czyli ostre spojrzenie młodości
Tytuł przygotowywanego albumu brzmi przewrotnie, ale – jak tłumaczył Adam Ziemianin – kryje się w nim metafora młodzieńczego, mocnego spojrzenia na świat.
– Cała tajemnica tego tytułu to zachwyty brzytwy, czyli cięcie mocne i młodość. To metaforyczne stwierdzenie takiego ostrego spojrzenia naszego jeszcze w latach, kiedy mieliśmy dużo więcej sił niż teraz – mówił poeta.
Piotr Bielecki przypominał, że ich znajomość trwa już ponad czterdzieści lat. Zaczęła się w redakcji „Echa Krakowa”, gdzie pracowali w jednym pokoju. Ziemianin pisał wiersze, a Bielecki przygotowywał do nich ilustracje.
– Adam pisał wiersz, a ja do tego robiłem ilustracje. Wtedy zaczęła się nasza współpraca – wspominał Bielecki.
Krupnicza, Marysia i pamięć zapisana w wierszu
W najnowszym tomiku „Znowu i jeszcze” ważne miejsce zajmuje Kraków, a szczególnie ulica Krupnicza – przez lata dom Adama Ziemianina i jego żony Marysi. Poeta przeczytał w audycji wiersz „Nasza Krupnicza”, poświęcony jej pamięci.
To jest podsumowanie wyjątkowego czasu i magicznego miejsca, bo Krupnicza była magią
– mówił Adam Ziemianin.
Wiersz przywołuje codzienność dawnego domu literatów: poddasze, piec kaflowy, listonosza, przekazy za wiersze, sklepik u pana Mola, literackie środy i miłość, która rodziła się wśród zwykłych przedmiotów.
Muszyna, Ogrodowa i początki
W rozmowie wróciła także Muszyna – rodzinne miasto poety. To tam, przy ulicy Ogrodowej, znajduje się dom rodzinny Adama Ziemianina, dziś odwiedzany przez czytelników jego wierszy.
Poeta wspominał także swoją młodość: pracę flisaka na Popradzie, kurs szybowcowy w Aeroklubie Podhalańskim i pierwsze doświadczenia dziennikarskie w piśmie „Kolejarz”. Jego ojciec, kolejarz zwrotniczy w Muszynie, miał być szczególnie dumny, gdy syn – jeszcze przed trzydziestką – został w strukturze PKP „radcą”.
„Czarny blues o czwartej nad ranem”
Nie mogło zabraknąć też piosenek. W audycji wybrzmiał „Czarny blues o czwartej nad ranem” – jeden z najbardziej znanych tekstów Adama Ziemianina, z muzyką Krzysztofa Myszkowskiego, wykonywany przez Stare Dobre Małżeństwo.
To był mój hymn o tęsknocie
– mówił Ziemianin.
Poeta wspominał koncert w Chicago sprzed lat, podczas którego publiczność w Copernicus Center śpiewała ten utwór razem z zespołem. Jak przyznał, był zaskoczony, jak mocno tekst działał także na słuchaczy za oceanem.
Poeta czytany, śpiewany i wciąż piszący
Adam Ziemianin jest autorem ponad trzydziestu tomików poetyckich i trzech książek prozatorskich. Jego teksty były tłumaczone na wiele języków, a liczne wiersze stały się piosenkami. W ostatnich latach poeta otrzymał m.in. Nagrodę Miasta Krakowa w dziedzinie kultury i sztuki, Medal Per Artem ad Deum oraz odznakę honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej.
Mural, pomnik i kolejne pomysły
W rozmowie pojawił się także wątek krakowskiego muralu z wierszem Adama Ziemianina, który zniknął po zabudowaniu miejsca, gdzie się znajdował. Padł pomysł, by przenieść go na inną ścianę. Piotr Bielecki żartobliwie zaproponował również przygotowanie rzeźby poety – być może dla Muszyny.
Najbliższym konkretnym planem pozostają jednak „Zachwyty brzytwy”. Wydawnictwo jest już przygotowywane, ale – jak mówił Piotr Bielecki – potrzebuje jeszcze wsparcia finansowego.
– Jesteśmy na etapie szukania sponsorów. Nie jest łatwo znaleźć pieniądze – przyznał.
Album ma być spotkaniem słowa i obrazu, a także zapisem wieloletniej przyjaźni dwóch artystów, którzy zaczynali wspólną drogę w redakcji „Echa Krakowa”.