Mogilany pod Krakowem? W żadnym wypadku. To przecież 200 metrów wyżej! Właśnie tam odbywa się 6. Krakowska Spinka. Przegląd Folklorystyczny upamiętnia Janinę Kalicińską, która przez prawie trzy dekady była kierownikiem artystycznym Zespołu Regionalnego "Mogilanie". Nazwa wydarzenia nawiązuje do zapomnianego elementu ludowej biżuterii - spinki do tradycyjnych strojów bogatych włościan z podkrakowskiej wsi. Przegląd w Mogilanach jest okazją do tego, by podziwiać żywe tradycje regionu Krakowiaków Zachodnich.
W kategorii „Mistrz i Uczeń” na festiwalowej scenie zaprezentował się duet, którego historia połączyła różne regiony Polski. Zygmunt Kazimierz Lędźwa to klarnecista pochodzący z Książa Małego (powiat miechowski), lider kapeli „Małopolanie”. Jego uczennicą jest Marlena Ostrowska – zawodowa klarnecistka, która pochodzi z Podlasia, a na co dzień mieszka pod Warszawą.
Marlena od trzech lat zgłębia muzykę tradycyjną i szukała mistrza, od którego mogłaby uczyć się bezpośrednio, a nie tylko z archiwalnych taśm. Jak sama podkreśla, nauka muzyki ludowej odbywa się w zasadzie bez słów – przez wspólne granie i słuchanie się nawzajem. To zupełnie inna estetyka i poczucie rytmu niż w muzyce klasycznej, bo tutaj gra się przede wszystkim do tańca.
Pierwowzorem klarnetu na wsi była prosta fujarka strugana z wierzby. Sam klarnet pojawił się w kapelach ludowych dzięki muzykom zaangażowanym w dawne orkiestry dworskie (np. w okolicach Deszna) oraz wojskowe. Najpierw używano krótszych klarnetów w stroju C, które grały podobnie jak skrzypce. Z czasem zastąpiły je popularne do dziś klarnety w stroju B o znacznie milszym, łagodniejszym brzmieniu
Region pogranicza świętokrzysko-krakowskiego reprezentuje bardzo trudne, techniczne granie. Pan Kazimierz, choć uczył się u profesjonalnego nauczyciela zaledwie przez dziewięć miesięcy, wypracował z kapelą „Małopolanie” własny styl - zawieszony dokładnie pomiędzy tradycją krakowską a kielecką.
Szybka lekcja krakowiaka: Jak wykrzesać i zasypać iskrę
Oprócz oficjalnych przesłuchań konkursowych, na Spince można uczyć się tańca w praktyce. Kierownik zespołu „Mogilanie” i organizator przeglądu, choreograf Marek Harbaczewski, przy akompaniamencie multiinstrumentalisty Daniela Kublera, wyłożył podstawowe zasady krakowiaka. Daniel Kubler podkreśla przy tym, że krakowiaka nie da się dobrze zagrać wyłącznie „sucho” z nut – trzeba nadać mu tradycyjnego smaku i wyczucia.
Krakowiak dla początkujących:
1.Postawa („krakowskie baczność”): Wyprostowana sylwetka, pięty razem, broda lekko uniesiona (ale bez zadzierania nosa). Ręce należy wyciągnąć szeroko w bok z dłońmi do góry i zacisnąć pięści. Następnie obie pięści zakreślają koło przed twarzą i lądują mocno na biodrach.
2.Cwał podstawowy: Ruch zaczyna się prawą nogą w bok, po czym błyskawicznie dostawia się do niej lewą nogę. Całości musi towarzyszyć energiczny podskok. To właśnie ten rytmiczny podskok tworzy charakterystyczne, przypominające galop konia akustyczne „patataj, patataj”. Zmianę kierunku tańca sygnalizuje głośne zawołanie partnera („Hej!”) i szybka, zdecydowana odpowiedź partnerki („Ha!”).
3.Krok krzesany: W pozycji startowej ugina się oba kolana, odrywając jednocześnie jedną nogę do tyłu (tak, aby kolana pozostały razem, a pięta powędrowała w górę). W momencie prostowania nogi stojącej, drugą uderza się mocno piętą o podłogę. Ruch ten nawiązuje do dawnych butów krakowskich, które podkuwano metalem – dynamiczne uderzenie o bruk dosłownie wykrzesywało iskry. Po wykrzesaniu następuje faza „zasypywania” (zagarniania podłoża palcami stopy w tył, niczym koń) oraz zadeptania ognia przez trzy mocne akcenty: tup, tup, tup.
Marek Harbaczewski zaznacza, że w krakowiaku technika to nie wszystko. Najważniejsza jest relacja w parze. To taniec widowiskowy, pełen popisów i wzajemnego zainteresowania, w którym techniczne figury służą przede wszystkim budowaniu dialogu między partnerami.z
Szybka lekcja krakowiaka: Jak wykrzesać i zasypać iskrę Oprócz oficjalnych przesłuchań konkursowych, na Spince można uczyć się tańca w praktyce. Kierownik zespołu „Mogilanie” i organizator przeglądu, choreograf Marek Harbaczewski, przy akompaniamencie multiinstrumentalisty Daniela Kiblera, wyłożył podstawowe zasady krakowiaka. Daniel Kibler podkreśla przy tym, że krakowiaka nie da się dobrze zagrać wyłącznie „sucho” z nut – trzeba nadać mu tradycyjnego smaku i wyczucia.
Krakowiak dla początkujących:
1.Postawa („krakowskie baczność”): Wyprostowana sylwetka, pięty razem, broda lekko uniesiona (ale bez zadzierania nosa). Ręce należy wyciągnąć szeroko w bok z dłońmi do góry i zacisnąć pięści. Następnie obie pięści zakreślają koło przed twarzą i lądują mocno na biodrach.
2.Cwał podstawowy: Ruch zaczyna się prawą nogą w bok, po czym błyskawicznie dostawia się do niej lewą nogę. Całości musi towarzyszyć energiczny podskok. To właśnie ten rytmiczny podskok tworzy charakterystyczne, przypominające galop konia akustyczne „patataj, patataj”. Zmianę kierunku tańca sygnalizuje głośne zawołanie partnera („Hej!”) i szybka, zdecydowana odpowiedź partnerki („Ha!”).
3.Krok krzesany: W pozycji startowej ugina się oba kolana, odrywając jednocześnie jedną nogę do tyłu (tak, aby kolana pozostały razem, a pięta powędrowała w górę). W momencie prostowania nogi stojącej, drugą uderza się mocno piętą o podłogę. Ruch ten nawiązuje do dawnych butów krakowskich, które podkuwano metalem – dynamiczne uderzenie o bruk dosłownie wykrzesywało iskry. Po wykrzesaniu następuje faza „zasypywania” (zagarniania podłoża palcami stopy w tył, niczym koń) oraz zadeptania ognia przez trzy mocne akcenty: tup, tup, tup.
Marek Harbaczewski zaznacza, że w krakowiaku technika to nie wszystko. Najważniejsza jest relacja w parze. To taniec widowiskowy, pełen popisów i wzajemnego zainteresowania, w którym techniczne figury służą przede wszystkim budowaniu dialogu między partnerami.
Językoznawca Artur Czesak: Gwara wraca po pięćdziesiątce
Językoznawca Artur Czesak, juror przeglądu, zwraca uwagę na to, że współczesna kultura popularna i internetowe quizy często sprowadzają mowę krakowską do prostych słów typu „na pole” czy partykuły „idźże”. Prawdziwa tożsamość językowa kryje się jednak głębiej.
Najważniejsze są cechy suprasegmentalne (zjawiska językowe wykraczające poza pojedyncze słowa), czyli specyficzna melodia zdania, intonacja oraz charakterystyczne wydłużanie końcowych samogłosek. Choć współcześni wykonawcy często mieszają gwarę z językiem literackim (mówiąc na przykład „ja” zamiast „jo” czy „kwiatek” zamiast „kwiotek”), jury nie stosuje surowych dyskwalifikacji. Krytykuje się jedynie sztuczną, udawaną archaizację lub śpiewanie bez zrozumienia prosto z kartki.
Czesak zauważa też ciekawą zależność pokoleniową: presja szkoły i norm językowych sprawia, że młodzi ludzie często tracą naturalną gwarę. Ta zdrowa, krakowska intonacja wraca jednak u ludzi po pięćdziesiątce, kiedy szkolny rygor językowy w naturalny sposób z nas schodzi. Odnosząc się do samej nazwy wydarzenia, językoznawca uspokoił, że forma „Krakoska Spinka” jest fonetycznie w pełni poprawna i zgodna z duchem tradycji regionu.
Jak wykrzesać i zasypać iskrę
"Z ciszy drewna, z blasku szkła". Rzeźba i malarstwo Zdzisława Słoniny
W mogilańskim dworze można oglądać wystawę prac Zdzisława Słoniny, uznanego artysty ludowego, który mieszka w Świątnikach Górnych, a pochodzi z Bogdanówki (gmina Tokarnia). Ekspozycja składa się z malarstwa na szkle oraz drewnianych rzeźb.
Słonina podkreśla, że przygotowanie prac na konkursy to proces trwający miesiące. Po otrzymaniu regulaminu artysta musi długo „chodzić” z tematem i szukać pomysłu, który pozwoli mu wnieść do tradycji coś unikalnego i osobistego. Choć jego wczesną inspiracją była twórczość słynnego Jędrzeja Wowry, wypracował własną, wyrazistą kreskę.
W jego pracach dominuje bogata, żywa kolorystyka, która daje widzom energię. Choć najczęstszym motywem są przedstawienia sakralne – w tym rzeźby przedstawiające Matkę Boską, św. Floriana, św. Jacka, św. Rocha i św. Barbarę – artysta chętnie sięga po motywy świeckie i historyczne. Przykładem jest zaprezentowana na wystawie rzeźba wykonana na stulecie odzyskania niepodległości, przedstawiająca Józefa Piłsudskiego walczącego ze smokiem na wzór świętego Jerzego.
Radio Kraków informuje,
iż od dnia 25 maja 2018 roku wprowadza aktualizację polityki prywatności i zabezpieczeń w zakresie przetwarzania
danych osobowych. Niniejsza informacja ma na celu zapoznanie osoby korzystające z Portalu Radia Kraków oraz
słuchaczy Radia Kraków ze szczegółami stosowanych przez Radio Kraków technologii oraz z przepisami o ochronie
danych osobowych, obowiązujących od dnia 25 maja 2018 roku. Zapraszamy do zapoznania się z informacjami
zawartymi w Polityce Prywatności.