Bywalcy Babiogórskiej Jesieni są przyzwyczajeni do stałych punktów festiwalu. Choć redyk w Zawoi jest jednym z najmniejszych w Małopolsce, to przyciąga setki turystów. To też jeden z najbardziej wzruszających momentów, gdy baca wspólnie z juhasami sprowadza owce z Hali Barankowej. Przejściu przez Zawoję towarzyszy muzyka w wykonaniu kapel i zespołów regionalnych. Następnie przy słynnym ośrodku wypoczynkowym Diablak odbywa się podział stada i kolejno zwierzęta trafiają do gospodarzy. To chwila, kiedy nikt nie wątpi w siłę tradycji pod Babią Górą.
Tradycja jest istotą Babiogórskiej Jesieni. Spotkania z artystami ludowymi i rzemieślnikami zwykle trwają dłużej niż pierwotnie zakładano. Zachwycają pokazy ginących zawodów, a pamiątki kupione od kogoś, kogo podejrzało się w pracy - nabierają nowego znaczenia. Szacunek do przeszłości jest też osią części koncertowej. Na scenie prezentują się najmłodsi, dorośli i seniorzy tańcząc "po naszemu" i mówiąc i śpiewając w gwarze. Organizatorzy zapraszają też duże zespoły, takie jak Mała Armia Janosika w tym roku, a w poprzednich latach m.in. Trebunie Tutki & Twinkle Brothers, Brathanki czy Dikandę.
Mieszkańcy Zawoi nie przyglądają się biernie całemu festiwalowi. Grupa pasjonatów teatru, muzyki, literatury, a nade wszystko historii co roku przygotowuje widowisko na deskach Babiogórskiego Centrum Kultury. I tym razem, we współpracy z reżyserem Arkadiuszem Ziętkiem, sięgają po dorobek Stanisława Raka - znakomitego gawędziarza, regionalisty i strażnika lokalnych historii. Spektakl "Sumiynnie tak było" może jednak zaskoczyć, bo istotnym elementem będzie improwizacja.
Tradycji nie wystarczy tylko kultywować i dobrze o tym wiedzą górale babiogórscy. Konieczne jest zadawanie kolejnych pytań i zauważanie zmian w otoczeniu. Służy temu konferencja naukowa, co roku poświęcona innemu aspektowi kultury. Przy okazji nadchodzącej Babiogórskiej Jesieni eksperci porozmawiają o marce lokalnej, jako opowieści o tożsamości oraz wspólnocie.
- A
- A
- A
42. Babiogórska Jesień tuż-tuż. Tam nikt nie wątpi w siłę tradycji
Jesień pod Babią Górą jest wyjątkowa, także dzięki festiwalowi tamtejszych górali. Od 18 do 20 września do Zawoi zjadą kontynuatorzy karpackich tradycji i miłośnicy folkloru. Babiogórska Jesień w tym roku odbędzie się po raz 42. Nie zabraknie jesiennego redyku, koncertów, targów sztuki ludowej, wystaw i konferencji naukowej. Program jest bogaty, a wszystkie atrakcje za darmo. Jechać albo nie jechać? Też mi pytanie!
Autor:
Magdalena Zbylut-Wiśniewska
Komentarze (0)
Brak komentarzy
Najnowsze
-
22:05
Kot wychodzący. Badania przełamują popularny stereotyp
-
21:58
Łukasz Gibała zarejestrowany jako kandydat w wyborach na prezydenta Krakowa
-
21:56
Trzy kilometry wpław w Kryspinowie. Mundurowi z całej Polski stanęli do rywalizacji
-
21:27
Po śmierci 35-letniej rowerzystki mieszkańcy osiedla Chyszów chcą nowego przejścia dla pieszych
-
20:37
Tysiąc żołnierzy w Brzesku. Powstanie 87. pułk przeciwlotniczy
-
19:23
"Kobiety tracą wywalczone już prawa". Kongres Kobiet po raz pierwszy w Krakowie
-
18:53
Pożar mieszkania w Krakowie. Z ogniem walczyło siedem zastępów straży
-
18:17
Wielogłowy. Kierowca szkolnego autobusu wiózł uczniów będąc pod wpływem alkoholu
-
17:01
„Estetyka duchowa”, czyli jak małopolskie samorządy finansują drugą lekcję religii
-
16:28
Motocyklista zginął w wypadku w Wieliczce
-
16:17
Opiekun psa odnaleziony, ale nadal nie wiadomo, kto zostawił zwierzę przywiązane w lesie
-
16:08
Woda nadal przybiera w rejonie Olkusza. Pompy pomagają tylko w części zagrożonego obszaru
-
16:06
Norweskie wzmocnienie ataku Cracovii
-
15:45
„The Polish Nightmare”. Jan Folga o sporcie bez ograniczeń
-
15:31
„Młody Sherlock”. Guy Ritchie opowiada o początkach Holmesa
-
15:27
Aleksandra Owca chce niższych czynszów dla lokalnych firm. „Miejskie lokale powinny im służyć”
-
14:33
TOPR jeszcze nigdy nie ratował tylu osób podczas wakacji. 541 poszkodowanych
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 12 - Św. Łazarz – serce krakowskiej medycyny