– Docelowo będzie to około tysiąc żołnierzy. Pułk będzie wyposażony w sprzęt obrony przeciwlotniczej, przeciwrakietowej i przeciwdronowej, w systemy budowane w ramach programów Narew, Pilica+ oraz SAN. Będzie to również impuls do rozwoju miasta i gminy Brzesko oraz powiatu brzeskiego. Wojsko to bezpieczeństwo, ale także stabilne miejsce służby, a tym samym miejsca pracy również dla cywilnych pracowników wojska – mówi Władysław Kosiniak-Kamysz.
Do Brzeska ma zostać także przeniesiona jedna z kompanii 113. Batalionu Lekkiej Piechoty 11. Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Będzie w niej służyć około 100 żołnierzy.
Pierwsi żołnierze pojawią się w Brzesku jeszcze w tym roku.
Brzesko jest jednym z kilku miejsc w Małopolsce, w których MON planuje zwiększyć obecność wojsk operacyjnych. Resort wcześniej zapowiadał utworzenie nowych jednostek także w Tarnowie i Łapanowie.
O rozpoczęciu formowania 87. pułku przeciwlotniczego Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w piątek (4 września) podczas obchodów 87. rocznicy bombardowania węzła kolejowego Brzesko-Słotwina. We wrześniu 1939 roku niemieckie lotnictwo zbombardowało stację, która była ważnym punktem komunikacyjnym na trasie Kraków–Tarnów. Zginęło blisko 300 osób.
Minister obrony narodowej mówił podczas uroczystości, że wzmacnianie armii ma zapobiec podobnym tragediom w przyszłości. Jak podał, polskie wojsko liczy obecnie 221 tysięcy żołnierzy, a celem jest zwiększenie jego liczebności do 500 tysięcy.