Tegoroczne wakacje przyniosły TOPR rekordową liczbę osób ratowanych w polskich Tatrach. Pomocy potrzebowało 541 osób – niemal o jedną trzecią więcej niż w tym samym okresie 2025 roku.
Wyraźnie wzrosła także liczba wypadków śmiertelnych. W lipcu i sierpniu w Tatrach zginęło siedem osób. W analogicznym okresie 2025 roku - jedna.
Najczęściej pomoc była potrzebna po upadkach i potknięciach na szlakach. Takich przypadków było 224. Ratownicy znacznie częściej pomagali również osobom, u których pojawiły się nagłe problemy zdrowotne. Podczas wakacji odnotowano 171 takich przypadków – o ponad połowę więcej niż rok wcześniej.
Więcej było także upadków z wysokości, zabłądzeń oraz zdarzeń wynikających z braku umiejętności. Spadła jedynie liczba interwencji związanych z nieodpowiednim wyposażeniem turystów.
Znacznie częściej wykorzystywano śmigłowiec. Z jego pomocą ratowano 156 osób. W 2025 roku było ich 87, co oznacza wzrost o niemal 80 procent.
Rekordowa liczba interwencji oznaczała również więcej pracy dla TOPR. Ratownicy podkreślają, że przeprowadzenie tylu akcji nie byłoby możliwe bez zaangażowania ochotników.
Nie wiadomo jeszcze, czy wzrost liczby wypadków ma związek z większym ruchem turystycznym. Tatrzański Park Narodowy nie ma pełnych danych dotyczących wakacyjnej frekwencji. Na razie nie można więc stwierdzić, czy tegoroczne lato było rekordowe również pod względem liczby turystów.