Wiadukt kolejowy w Kleczy Dolnej, fot. Natalia Feluś
14 lipca TIR wiozący betonowe płyty, zahaczył jedną z nich o wiadukt kolejowy, powodując naruszenie konstrukcji. Ruch pociągów na trasie Bielsko-Biała - Kraków oraz samochodów na drodze krajowej nr 52 został natychmiast wstrzymany.
Po wielogodzinnej akcji strażaków i usunięciu płyty oraz ciężarówki spod wiaduktu, a także oględzinach przejazdu przez Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego, jeszcze tego samo dnia ruch na drodze przywrócono.
Pociągi wciąż nie kursują przez wiadukt. Decyzja dotycząca przywrócenia połączeń ma zapaść w środę. Do tego czasu na odcinku Barwałd Średni–Wadowice za pociągi POLREGIO kursują autobusy zastępcze. Pociągi PKP Intercity relacji Poznań–Zakopane oraz Kolei Śląskich relacji Częstochowa–Zakopane są kierowane objazdem przez Oświęcim i Skawinę. Dla pasażerów podróżujących z pomijanych stacji uruchomiono zastępczą komunikację autobusową.
Zmiany wydłużają czas podróży i wiążą się z dodatkowymi przesiadkami. Utrudnienia dotykają zarówno mieszkańców dojeżdżających do pracy, jak i turystów podróżujących w szczycie sezonu wakacyjnego w Beskidy i na Podhale.
Wiadukt w Kleczy Dolnej jest regularnie uszkadzany przez kierowców ciężarówek ignorujących ograniczenie wysokości. Przed obiektem ustawiono dodatkowe znaki i specjalne bramownice ostrzegawcze, jednak mimo tego pojazdy nadal próbują przejeżdżać pod zbyt niską konstrukcją.