Kosztowna inwestycja nie przyniesie jednak zbyt wielu nowych miejsc pracy - przyznaje wiceprezes Grupy Azoty Witold Szczypiński. - Będziemy zamykać części niektórych wytwórni. Załogi, które tam pracują, chcemy wykorzystać przy nowo uruchomionych zadaniach. Naszym celem jest stabilne zatrudnienie - przekonuje Szczypiński.
Osoby te mają także znaleźć pracę w budowanej od kilku miesięcy, instalacji do mechanicznej granulacji nawozów. Nowa wytwórnia poliamidu w Tarnowie pozwoli skupić moce produkcyjne Grupy Azoty. Tuż obok ma też powstać fabryka partnera Azotów. Zagraniczna spółka ma w Tarnowie zająć się przetwarzaniem polaimidu na gotowe produkty.
W najbliższych latach spółka chemiczna, na inwestycje w Tarnowie, przeznaczy miliard złotych.
Bartek Maziarz/jg