- Bardzo dziurawo jest. Starodąbrowska, Nowodąbrowska. Tu wokoło jak Młyn robią. Jest tego dużo. Przydałoby się, żeby tutaj coś zrobili. Koło mnie na przykład była stłuczka też przez dziurę właśnie. Po prostu nie zauważył chyba kierowca tej dziury i uderzył w drugi samochód. Strach o samochód jest na pewno. Można troszeczkę pourywać zawieszenie - mówią tarnowscy kierowcy.
W urzędzie miasta w Tarnowie działają już specjalne numery telefonu, pod którymi można zgłaszać ubytki w drogach. Na razie w grę wchodzi jedynie doraźne łatanie dziur. Wszystko dlatego, że nie działają jeszcze wytwórnie masy asfaltowej.
- Radzimy sobie, mając na uwadze masę na zimno. Tym jest zabezpieczany taki ubytek. Wytwarzana jest też masa na bieżąco. Tego jest niewiele, ale można zabezpieczyć ubytki w zimowej porze. Są też drogi szutrowe, gdzie jest kłopot, bo te odcinki są jeszcze zamarznięte. Zasypiemy te ubytki, ale to nie będzie trwałe. Wiosną będziemy musieli tam wrócić - mówi Krzysztof Kluza ze ZDiK w Tarnowie.
Pierwsze dziury załatano już na ulicy Narutowicza w centrum Tarnowa, a także na ulicy Konarskiego i Towarowej. Dziurawe są nie tylko ulice. Wypadające kostki i uszkodzenia widać też na chodnikach.
- Te miejsca zabezpieczone są na razie doraźnie. To są sprawy związane z infrastrukturą podziemną. Najwięcej rzeczy występuje przy wodociągach. Były awarie sieci własnej zimą. Do końca to nie jest naprawione, ale zabezpieczone. Jest przejście przez chodnik, a wiosną zostanie to uzupełnione, jak ma być - tłumaczy Krzysztof Kluza.
Dziury i ubytki w jezdniach można zgłaszać telefonicznie, dzwoniąc pod numery: Zarząd Dróg i Komunikacji - w dni robocze 7:30 - 15:30 - 14 688 31 48, 14 688 31 00. Całodobowo takie zgłoszenia przyjmuje Straż Miejska pod numerem alarmowym 986.