Kandydatką Koalicji Obywatelskiej była Edyta Kowalska. W każdym głosowaniu otrzymywała ona 8 głosów. Poparcia nie udzielili jej radni prezydenckiego klubu Nasze Miasto Tarnów, którzy oddawali głosy nieważne. Z kolei drugi kandydat – Mirosław Biedroń (PiS) – w każdej turze uzyskiwał 10 głosów.
Bardzo zaskoczyła nas rezygnacja przewodniczącej po dwóch latach pracy. Dziś nie było pola do wyboru. Myślę, że na następnej sesji dojdziemy do konsensusu. Piąte głosowanie było już trochę śmieszne, dlatego dobrze, że radni zdecydowali o przerwaniu tej sytuacji
- mówił w rozmowie z Radiem Kraków Tomasz Żmuda, przewodniczący klubu Nasze Miasto Tarnów.
Do czasu wyboru nowego przewodniczącego obrady będą prowadzić wiceprzewodniczący: Grażyna Barwacz oraz Mirosław Biedroń.
Nieoficjalnie radni, którzy nie poparli Edyty Kowalskiej, wskazywali na jej niewielkie doświadczenie - funkcję radnej pełni od dwóch lat. Z tym argumentem nie zgadza się szef klubu KO Zbigniew Kajpus.
To najlepsza kandydatka. Jest pełnomocnikiem wojewody ds. senioralnych, ma kompetencje i kontakt z mieszkańcami. Staż nie jest decydujący – liczą się umiejętności
- podkreśla Kajpus. Dodaje, że klub KO w pełni podtrzymuje jej kandydaturę.
Kajpus zaznacza również, że choć KO i Nasze Miasto Tarnów często głosowały razem, formalnej koalicji nie było. Wyraża jednak zaskoczenie postawą radnych tego klubu, którzy - mimo braku własnego kandydata – pięciokrotnie oddali głosy nieważne.
Podczas sesji próby wypracowania porozumienia podejmowali m.in. prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny oraz poseł Robert Wardzała. Bez skutku. Ostatecznie radni jednogłośnie zdecydowali o zamknięciu punktu dotyczącego wyboru przewodniczącego.