Protestujący zwracali uwagę m.in. na praktykę oferowania przez operę w Tel Awiwie bezpłatnych biletów żołnierzom Sił Obronnych Izraela (IDF). Ich zdaniem takie działania mogą być odbierane jako forma wsparcia dla wojska i wpływać na wizerunek państwa Izrael za granicą. Podczas zgromadzenia pojawiały się także hasła odnoszące się do zjawiska tzw. „artwashingu”, czyli wykorzystywania kultury do łagodzenia odbioru działań politycznych lub militarnych.
Opera Krakowska w przesłanym Radiu Kraków stanowisku podkreśliła, że „pozostaje instytucją apolityczną i nie angażuje się w propagowanie polityki ani działań wojennych żadnego państwa, w tym państw Izrael czy Palestyna”.
Protest przebiegł spokojnie i zakończył się przed rozpoczęciem spektaklu.