Według przedstawicieli spółki, nowe zamówienia nie są przyjmowane ze względu na wzrost cen gazu. W poniedziałek ceny tego surowca wzrosły od 35 do 50 procent. We wtorek o kolejne 30 procent.
To mogą być ruchy krótkookresowe, ale skala podwyżek jest bardzo duża. Producenci spoza Europy natychmiast podnieśli ceny nawozów. My nie zdecydowaliśmy się przerzucić tak wysokich kosztów na naszych partnerów. Z drugiej strony przyjmowanie nowych zamówień na dotychczasowych warunkach oznaczałoby dla spółki poważne ryzyko finansowe. Dlatego podjęliśmy odpowiedzialną decyzję o czasowym wstrzymaniu przyjmowania nowych zamówień. Chcę wyraźnie zaznaczyć, nie ma zagrożenia dla zaopatrzenia rynku krajowego
- podkreśla rzecznik tarnowskiej Grupy Azoty Grzegorz Kulik.
Jak czytamy w stanowisku firmy, nie zostało wstrzymane przyjmowanie zamówień na nawozy wieloskładnikowe, do których produkcji nie używa się tak dużo gazu, jak do nawozów azotowych.