Droga przez baraże - horror z Polonią Warszawa
W czwartek, 28 maja, Wieczysta rozegrała niezwykle dramatyczne spotkanie w półfinale baraży o awans do PKO BP Ekstraklasy. Krakowianie pokonali Polonię Warszawa 3:2, prezentując ogromną determinację. Co istotne, mecz ten miał wyjątkowe tło – choć Wieczysta przez cały sezon pierwszej ligi rozgrywała swoje domowe mecze w Sosnowcu, to spotkania barażowe odbywają się już na stadionie Wisły Kraków przy ulicy Reymonta.
Przebieg meczu: Wynik otworzył Stefan Feiertag, na co szybko odpowiedział İlkay Durmuş z Polonii. Gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie po pięknym strzale Lisandro Semedo.
Kluczowy moment: Końcówka pierwszej połowy przyniosła krakowianom spory problem – po interwencji systemu VAR czerwoną kartką ukarany został Aleksandar Đermanović.
Decydujący cios: Grająca w osłabieniu Wieczysta straciła prowadzenie w 67. minucie (gol Simona Skrabba). Jednak mimo braku jednego zawodnika, gospodarze zdołali zadać decydujący cios. W 74. minucie bohater meczu, Stefan Feiertag, ustalił wynik na 3:2.
Teraz zespół przygotowuje się do decydującego starcia. W niedzielę, 31 maja, Wieczysta zmierzy się w finale baraży z Chrobrym Głogów (który wyeliminował ŁKS Łódź po rzutach karnych). Zwycięzca tego meczu zagra w Ekstraklasie.
Kwestia licencji pomyślnie rozwiązana
Choć na boisku szło dobrze, awans stanął pod znakiem zapytania ze względów proceduralnych. Na początku maja PZPN odmówił Wieczystej licencji na grę w Ekstraklasie z powodu niespełnienia wymogu formalnego – klub działał jako stowarzyszenie, a przepisy wymagają formy spółki akcyjnej.
Klub złożył odwołanie, które 25 maja zostało rozpatrzone pozytywnie przez Komisję Odwoławczą ds. Licencji Klubowych PZPN. Wieczysta otrzymała licencję, jednak z pewnymi zastrzeżeniami. Klub został objęty nadzorem prawnym i infrastrukturalnym. Zmiana obiektu na czas baraży wpisuje się w te wymagania, ponieważ w przypadku awansu domowe mecze Ekstraklasy Wieczysta również musi rozgrywać na krakowskim obiekcie przy Reymonta.
Stadionowa łamigłówka przy Reymonta
Oficjalny plan zakłada, że po ewentualnym awansie Wieczysta będzie domowo grać na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana. W praktyce organizacja meczów na tym obiekcie może okazać się niezwykle skomplikowana. Złożą się na to dodatkowe czynniki. Wisła Kraków wywalczyła w maju bezpośredni awans do Ekstraklasy, co oznacza regularne rozgrywanie tam meczów na najwyższym szczeblu. Dodatkowo swoje mecze w europejskich pucharach rozgrywa tam ukraiński Szachtar Donieck, a zarząd Wisły dąży do przedłużenia tej współpracy.
Jeżeli Wieczysta wygra finał baraży, Stadion Miejski będzie musiał pogodzić terminarze aż trzech drużyn. Będzie to ogromne wyzwanie logistyczne dla zarządców obiektu i spółki Ekstraklasa SA, wiążące się z ekstremalnym obciążeniem murawy oraz koniecznością bardzo ostrożnego układania kalendarza spotkań ligowych.
Zamieszanie wokół Wojciecha Kwietnia i przyszłości klubu
Najwięcej niepokoju wśród kibiców wzbudziły jednak majowe doniesienia medialne dotyczące dalszego zaangażowania głównego sponsora i właściciela, Wojciecha Kwietnia.
Plotki o IV lidze: W mediach pojawiły się informacje, jakoby Kwiecień miał zrezygnować z dalszego rozwijania projektu, a klub w nowym sezonie – niezależnie od wyniku sportowego – miałby wystartować w IV lidze.
Wisła Kraków w tle: Pogłoski te łączono z inwestycyjnymi planami biznesmena, który od dawna sympatyzuje z Wisłą Kraków. Spekulowano, że zamierza on wykupić 25 procent akcji "Białej Gwiazdy", co miałoby wiązać się z ograniczeniem lub zakończeniem finansowania Wieczystej.
Reakcja właściciela: Wojciech Kwiecień za pośrednictwem "Gazety Krakowskiej" stanowczo zdementował doniesienia o rzekomym spotkaniu z drużyną, podczas którego miał ogłosić degradację klubu. Biznesmen zaznaczył, że w tamtym czasie przebywał poza Krakowem.
Jaka jest obecna sytuacja?
Z informacji płynących ze środowiska zespołu wynika, że piłkarze otrzymali zapewnienie o wypłacie wszystkich przewidzianych premii w przypadku wywalczenia awansu. Choć w szatni (co przyznawali sami zawodnicy, m.in. Michał Pazdan) wciąż może unosić się pewna doza niepewności co do tego, jak dokładnie będzie wyglądał klub w nadchodzącym sezonie, na ten moment nie zapadły żadne oficjalne decyzje o cięciach czy degradacji. Cała organizacja jest w pełni skupiona na niedzielnym finale i walce o historyczny cel.