Walka o piłkarski raj w Lidze Mistrzów
Dzięki wyższej pozycji Polski w rankingu UEFA, w tym sezonie do boju o najbardziej elitarne rozgrywki stają aż dwa nasze kluby. Mistrz Polski, Lech Poznań, rywalizujący w tak zwanej ścieżce mistrzowskiej, zmierzy się z aktualnym mistrzem Danii, drużyną AGF Aarhus. Poznaniacy mają ogromny atut w postaci rozstawienia we wszystkich rundach eliminacyjnych. Pierwsze spotkanie rozegrają na wyjeździe w dniach 21 lub 22 lipca, a rewanż odbędzie się przed własną publicznością w Poznaniu. Choć Duńczycy to zespół o sporym potencjale będący obecnie najlepszą drużyną swojego kraju, Lech pozostaje faworytem tego dwumeczu.
Zdecydowanie trudniejsze zadanie czeka Górnika Zabrze. Wicemistrz Polski i zdobywca krajowego pucharu wystąpi w ścieżce niemistrzowskiej, gdzie ze względu na niższy współczynnik nie mógł liczyć na rozstawienie. Zabrzanie trafili na Fenerbahce SK, czyli naszpikowanego gwiazdami wicemistrza i zdobywcę Pucharu Turcji. Pierwsze starcie odbędzie się w gorącym Stambule 21 lub 22 lipca, a rewanż tydzień później w Zabrzu. Wyeliminowanie tureckiego giganta byłoby kolosalną niespodzianką, jednak warto pamiętać, że w przypadku porażki Górnik nie żegna się z Europą, lecz trafi do eliminacji Ligi Europy.
Oczekiwanie na przeciwnika w Lidze Europy
Trzecia siła Ekstraklasy, Jagiellonia Białystok, na rozpoczęcie swoich zmagań na międzynarodowej arenie musi poczekać najdłużej. Zespół z Podlasia wejdzie do gry dopiero od trzeciej rundy kwalifikacyjnej, której mecze wystartują szóstego sierpnia. Białostoczanie swojego przeciwnika poznają dopiero po losowaniu zaplanowanym na 20 lipca. Brak rozstawienia oznacza, że polski zespół może trafić na piłkarskie potęgi o ugruntowanej marce na Starym Kontynencie. Wśród potencjalnych rywali, z którymi przyjdzie się zmierzyć Jadze, wymienia się między innymi takie firmy jak Glasgow Rangers, Benfica Lizbona czy grecki PAOK Saloniki.
Szanse na cenne punkty w Lidze Konferencji
Trzecie co do ważności rozgrywki pucharowe to szansa dla drużyn, które uplasowały się w lidze tuż za podium. Mecze drugiej rundy zaplanowano tu na 23 oraz 30 lipca.
Szerokie powody do zadowolenia ma Raków Częstochowa, który wylosował maltańskie Valletta FC. Pierwsze spotkanie odbędzie się pod Jasną Górą, a na decydujące starcie polska ekipa poleci na Maltę. Częstochowianie są absolutnym faworytem tej rywalizacji. Dodatkowo ogromnym plusem dla Rakowa jest fakt, że dzięki wypracowanemu w poprzednich latach wysokiemu współczynnikowi UEFA, będą oni cieszyć się statusem zespołu rozstawionego w każdej kolejnej rundzie tych eliminacji.
Zupełnie inaczej i znacznie trudniej wygląda sytuacja GKS-u Katowice. Zespół ze Śląska wraca na europejskie salony po dwudziestu trzech latach przerwy i od razu trafia na głęboką wodę. GieKSa zmierzy się z przegranym z pary pierwszej rundy eliminacji Ligi Europy. Katowiczanie zagrają najpierw na wyjeździe, a następnie przed własną publicznością z chorwackim HNK Hajduk Split lub słowackim MSK Zilina. Będzie to niezwykle trudny sprawdzian przeciwko doświadczonej drużynie, mocno podrażnionej wcześniejszym niepowodzeniem. Polacy przystąpią do tej rywalizacji rozstawieni tylko w tej konkretnej rundzie.
Tegoroczna kampania pucharowa zapowiada się fascynująco. Mimo że przed wszystkimi polskimi zespołami jeszcze daleka droga usiana trudnymi przeszkodami, awans do faz grupowych choćby części z nich mógłby przynieść kibicom mnóstwo radości i zapewnić kolejne cenne punkty w europejskim rankingu, ułatwiając starty naszym reprezentantom w kolejnych latach.