Złote lata i historyczne rekordy
W przeszłości sytuacja, w której stolica Małopolski była reprezentowana przez kilka klubów w najwyższej klasie rozgrywkowej, nie była niczym nadzwyczajnym. W dwudziestoleciu międzywojennym oraz w pierwszych latach powojennych krakowskie zespoły regularnie nadawały ton ligowej rywalizacji.
Trzy drużyny w lidze: W wielu sezonach (między innymi w latach 1929–1932, 1935, a także po wojnie w latach 1948, 1950 i 1951) o mistrzostwo kraju rywalizowała krakowska wielka trójka, czyli Wisła Kraków, Cracovia oraz Garbarnia Kraków.
Rekordowe cztery zespoły: Absolutny rekord padł w sezonach 1933 oraz 1934. Wówczas w najwyższej klasie rozgrywkowej grały jednocześnie aż cztery krakowskie kluby – do Wisły, Cracovii i Garbarni dołączyło Podgórze Kraków.
Ostatni taki przypadek: Po raz ostatni trzy drużyny z Krakowa wystąpiły na najwyższym szczeblu w 1953 roku. Wtedy obok Wisły i Cracovii o ligowe punkty walczył wojskowy klub Wawel Kraków.
Od tamtego momentu minęły 73 lata, podczas których Kraków nigdy nie miał w piłkarskiej elicie więcej niż dwóch reprezentantów.
Triumf na boisku i oczekiwanie na decyzje
W maju 2026 roku przed Krakowem otworzyła się szansa na spektakularny powrót do dawnych tradycji. Do grającej w najwyższej lidze Cracovii dołączyła powracająca na szczyt Wisła. Kropkę nad i postawiła Wieczysta Kraków, która po zwycięstwie 2:1 nad Chrobrym Głogów w finale baraży przypieczętowała swój sportowy awans.
Mimo wielkiego sukcesu wywalczonego na murawie, ponowny występ trzech krakowskich drużyn w Ekstraklasie nadal nie jest w stu procentach pewny. Po niedawnych medialnych doniesieniach i zawirowaniach wokół potencjalnego wycofania się z finansowania głównego inwestora, Wojciecha Kwietnia, całe środowisko piłkarskie pozostaje w zawieszeniu.
Piłkarze w pełni zrealizowali postawiony przed nimi cel sportowy, jednak wszyscy wciąż czekają na wiążące i oficjalne informacje z klubu. Ostateczne potwierdzenie tego, czy Wieczysta faktycznie zagra w przyszłym sezonie na najwyższym szczeblu rozgrywkowym, uzależnione jest od ostatecznych decyzji zapadających obecnie w zaciszu gabinetów.