Posłanka Dorota Niedziela z Platformy Obywatelskiej twierdzi, że polskie służby nie zareagowały odpowiednio szybko. "Procedury nie zostały zachowane. Czas od momentu popełnienia przestępstwa, czyli nielegalnego uboju, do momentu zgłoszenia i podjęcia działań był za długi. Stąd cały problem. Kontrolerzy unijni by się u nas nie zjawiliby jakby były zachowane procedury" - mówi.
Jak powiedział Główny Lekarz Weterynarii, policja nielegalny ubój pod Ostrowią Mazowiecką ujawniła w nocy z 14 na 15 stycznia. Niecałe dwa tygodnie później autorzy telewizyjnego reportażu "Superwizjera" TVN przedstawili, co działo się w tym zakładzie wcześniej, przed połową stycznia. Paweł Niemczuk zapewnił, że od 14 stycznia w rzeźni nie był prowadzony ubój, a pod koniec stycznia została zamknięta i usunięta z listy zakładów, których produkcja jest dopuszczona do sprzedaży.
(IAR/ko)