Ratownicy słowaccy otrzymali wezwanie o pomoc dla Polaka w poniedziałek wczesnym popołudniem. Z HZS skontaktowała się jego partnerka, po utracie kontaktu z towarzyszem.
Polacy znajdowali się w bardzo trudnym terenie, poza szlakami turystycznymi. Nie mieli ze sobą niezbędnego sprzętu, w tym także lin bezpieczeństwa.
Podczas wspinaczki w rejonie Czarnego Szczytu, który ma wysokość 2434 metrów, jeden z turystów spadł z wysokości 200 metrów do Doliny Dzikiej, która także bywa nazywana Wielką Zamarzłą Doliną.
Ratownicy o pomoc poprosili załogę ratowniczego śmigłowca. Na miejscu okazało się, że 40-letniemu Polakowi nie można było już pomóc.
Z eksponowanego terenu ratownicy ewakuowali partnerkę tragicznie zmarłego Polaka i przetransportowali ją do Starego Smokowca.