Środa, 28 paź 3 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Złapany w piątek w Tatrach pies nie był jedynym? Po polskiej stronie ma być jeszcze jeden

Po Tatrach Wysokich wędrował bezpański pies, który według obliczeń portalu hnonline.sk, przeszedł co najmniej 140 kilometrów. W piątek został ujęty przez obrońców praw zwierząt. Najprawdopodobniej w górach, po polskiej stronie, jest jeszcze jeden pies.

Złapany w piątek w Tatrach pies nie był jedynym? Po polskiej stronie ma być jeszcze jeden
Na zdjęciu pies złapany w piątek

140 kilometrów przemierzonych w górach - portal hnonline.sk opisał perypetie psiego turysty. Dziennikarze zsumowali odcinki między miejscami, gdzie widziano zwierzę. Pierwsza informacja o tym, że po słowackiej stronie Tatr wędruje pies bez opiekuna, pojawiła się 30 czerwca.

Zwierzę w kolejnych dniach było widziane na Krywaniu, przy Schronisku pod Rysami, nad Popradzkim Stawem i Szczyrbskim Jeziorem oraz w innych charakterystycznych miejscach Tatr. Pies nocami schodził w doliny, a następnego dnia wracał na wyższe szlaki turystyczne.

Koniec niezwykłej wędrówki. Pies z Tatr został odłowiony

Filip Drożdż

Mógł on na terenie parku narodowego stanowić zagrożenie dla dzikich zwierząt i turystów, dlatego próbowali go schwytać członkowie obywatelskiego stowarzyszenia „Droga do domu”. Według nich zwierzę przywędrowało z Polski. Podchodziło do turystów, po czym uciekało. Nie chciało zakończyć swojej górskiej wędrówki i z czasem traciło zaufanie do osób próbujących je schwytać.

W piątek wieczorem, po kilku dniach starań, udało się go złapać do klatki-pułapki. Według ratowników ten górski włóczęga okazał się nieśmiałym psem, który szuka bliskości człowieka. Dostał imię Bernard na cześć patrona alpinistów, turystów, narciarzy i ratowników górskich.

Ratownicy przypuszczają, że Bernard przed przybyciem na słowacką stronę gór wędrował już od kilku tygodni po polskiej stronie Tatr. Na kilku wcześniejszych zdjęciach został sfotografowany z jeszcze jednym, identycznym psem – najprawdopodobniej bratem. Ten drugi pies nadal jest na wolności w Tatrach. Ostatnio był widziany w rejonie Doliny Kościeliskiej.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • News Radia Kraków

    News Radia KrakówŁukasz Gibała odwołał dyrektora ZDMK. Nowy ma zostać powołany bez konkursu

    Ola Sobczak

  • 350 kierowców z okolic Tarnowa może stracić prawo jazdy. Nowe przepisy nie zdążą im pomóc

    Bartłomiej Maziarz, Agnieszka Wrońska-Bęben

Najnowsze

  • „Lekarz się boi”. Dr Weber-Lipiec o sporach wokół śmierci mózgu

  • Lekarze chcą zmian po interwencjach prokuratury w Miechowie i Zakopanem

  • Prezydent Gibała skreślił to stanowisko. Co dalej z burmistrzem nocnym Krakowa?

  • Zapomniana perła Zagórzan. XIX-wieczny pałac ma znów służyć mieszkańcom

  • Tylko dwa takie samoloty w Polsce. „Iskierka” nową atrakcją w Krakowie

  • Kupujesz opał przez internet? Uważaj na oszustów. 34-latka straciła ponad 1600 zł